`

Hakerzy zaatakowali sieć żłobków. Wyciekły adresy i zdjęcia ponad 8 tys. dzieci

2 min. czytania
29.09.2025 15:07
Obserwuj nas na Google

Brytyjskie serwisy informacyjne podały, że sieć tamtejszych żłobków padła ofiarą hakerów. Sprawa jest poważna. Miały bowiem zostać wykradzione dane około 8 tys. dzieci. Chodzi o: imiona i nazwiska maluchów, ale także adresy zamieszkania czy też zdjęcia. Część skradzionych informacji miała już trafić do tzw. dark webu.

ręce na klawiaturze, haker
fot. shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie dane dzieci zostały skradzione przez hakerów.
  • Dlaczego atak hakerski na brytyjskie przedszkola jest niepokojący.
  • Co mogą zrobić rodzice, aby zabezpieczyć swoje dzieci przed cyberprzestępcami.
  • Czy organizacje zostały poinformowane o włamaniu do systemu.

Hakerzy skradli dane dzieci. Część z nich trafiła do tzw. dark webu

Dynamiczny rozwój technologii sprawia, że nasza codzienność pod wieloma względami jest wygodniejsza. Warto jednak pamiętać o zagrożeniach, które niesie ze sobą cyfryzacja danych. Ataki hakerskie stają się coraz powszechniejsze, a ich ofiarami padają już nie tylko wielkie korporacje czy instytucje państwowe. Cyberprzestępcy wykorzystują luki w zabezpieczeniach systemów informatycznych, aby dotrzeć do poufnych informacji. Tym razem incydent dotyczy sieci brytyjskich żłobków.

Redakcja poleca

Tamtejsze media poinformowały, że cyberprzestępcy zaatakowali sieć przedszkoli w Wielkiej Brytanii i weszli w posiadanie poufnych informacji dotyczących nawet 8 tys. dzieci. Chodzi o: imiona i nazwiska maluchów, ale także adresy zamieszkania rodzin oraz zdjęcia uczniów. Hakerzy mieli już opublikować część zdobytych informacji w tzw. dark necie. To celowo ukryta część zasobów internetu, która nie jest indeksowana przez tradycyjne wyszukiwarki. Z tzw. dark netu korzystają między innymi przestępcy seksualni, handlarze narkotykami, sfałszowanymi dokumentami, czy też bronią.

O włamaniu do systemu zostały poinformowane odpowiednie służby. Brytyjskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa określiło incydent jako „głęboko niepokojący”.

Hakerzy zażądali okupu. Telefonowali do przerażonych rodziców

Sytuacja jest poważna, a bezpieczeństwo dzieci należy uznać za zagrożone. Cyberprzestępcy mieli kontaktować się z niektórymi rodzicami i żądać od nich okupu w zamian za niepublikowanie poufnych informacji o dzieciach. Władze apelują do rodziców o stanowczość i zachowanie spokoju. Zaznaczają, że uleganie hakerom i dostarczanie im pieniędzy, nie gwarantuje odzyskania danych, a tylko zachęca ich do podobnych ataków.

Mantas Sabeckis, badacz ds. bezpieczeństwa informacji w niezależnym serwisie informacyjnym Cybernews nie dziwi się jednak rodzicom, którzy boją się o swoje pociechy. Podkreśla bowiem, że skradzione informacje mogą umożliwić „prześladowanie, nękanie, a nawet atakowanie” rodzin.

Źródło: Radio ZET/CNN/BBC/TVP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET