Hantawirus doprowadził do radykalnych kroków. „Najsurowsza kwarantanna na świecie"
Świat z niepokojem śledził losy pasażerów statku MV Hondius, na którym wykryto hantawirusa. W piątek sześciu z nich wylądowało w Australii, gdzie zostaną poddani „jednej z najsurowszych kwarantann na świecie". Eksperci mówią, że nie ma zagrożenia wybuchu szerokiej epidemii. - Za miesiąc o tym zapomnimy - stwierdził dr Sławomir Kiciak.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęto wobec zakażonych hantawirusem pasażerów MV Hondius.
- Dlaczego na statkach wycieczkowych łatwiej rozprzestrzeniają się hantawirusy.
- Co powiedział dr Sławomir Kiciak na temat możliwości epidemii hantawirusa.
- Jak długo może trwać okres inkubacji hantawirusa.
Hantawirus na statku MV Hondius. Sześć osób w „najsurowszej kwarantannie na świecie"
Oczy ludzi na całym świecie skierowały się ostatnio w stronę statku wycieczkowego MV Hondius, na którym wykryto hantawirusa. Choroba zebrała niestety śmiertelne żniwo, zabijając w sumie trzy osoby. Dobre wieści są takie, że wycieczkowiec zakończył rejs. Co dalej?
Wiadomo, że w piątek sześciu pasażerów, u których wykryto zakażenia hantawirusem, rozpoczęło w Australii jedną z najsurowszych kwarantann na świecie - taką informację przekazał tamtejszy minister zdrowia Mark Butler. Izolacja ma potrwać trzy tygodnie.
- Wracają i będą objęci jednymi z najsurowszych warunków kwarantanny, jakie można spotkać na świecie - dodał Butler. Australia nie ustaliła jeszcze, jak postępować z pasażerami po początkowej trzytygodniowej kwarantannie, biorąc pod uwagę potencjalny okres inkubacji wirusa wynoszący 42 dni.
Rozprzestrzenianiu się wirusa sprzyjają warunki na statku
Radio ZET zapytało dr Sławomira Kiciaka z oddziału chorób zakaźnych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie o to, czy historia pasażerów statku MV Hondius może się przerodzić w realne zagrożenie epidemiologiczne. Ekspert na samym wstępie zwrócił uwagę, że hantawirusy nie są niczym nowym.
- To nie są wirusy, które zostały wykryte dopiero teraz. Znamy je od lat 70. Występują endemicznie w wielu krajach i od czasu do czasu zdarzają się przypadki zachorowań. Również w Polsce zdarzają się pojedyncze przypadki zakażenia hantawirusami - powiedział.
„Za miesiąc nie będziemy o tym pamiętać"
Wyjaśnił też, że na rozprzestrzenienie się hantawirusów na wycieczkowcu duży wpływ miały specyficzne warunki, które panują na statkach. - Zakażeniom sprzyja przebywanie razem w małych pomieszczeniach. Taki rejs nie trwa kilku godzin, ale najczęściej kilka dni. Ludzie spotykają się w stołówkach, salach, innych miejscach. Dlatego rozprzestrzenianie się wirusa może nastąpić - stwierdził dr Kiciak.
- Natomiast nie mówiłbym tu o jakiejś powszechnej epidemii. To wszystko wygaśnie, zostanie wygaszone. Ja myślę, że za miesiąc w ogóle nie będziemy pamiętać o całej tej sytuacji - ocenił.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET