Iga Świątek żegna się z turniejem w Rzymie
Iga Świątek długo musiała czekać na wyjście na kort, bowiem grający tuż przed nią Martin Landuce i Daniił Miedwiediew rozstrzygnęli swój pojedynek dopiero w trzecim secie. Gdy ostatecznie to rosyjski tenisista zapewnił sobie awans do półfinału, przyszedł czas na mecz z udziałem Polki.
Spotkanie od początku było bardzo wyrównane. W pierwszym secie więcej zimnej krwi zachowała jednak Switolina i to ona przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wygrywając 6:4. Reakcja Igi Świątek była jednak błyskawiczna. Drugi set stanął pod znakiem jej dominacji. Wygrała 6:2 i mieliśmy decydującego - trzeciego seta.
Ten rozpoczął się od bardzo wyrównanego gema przy serwisie Ukrainki. Świątek miała aż trzy okazje na przełamanie, ale żadnej z nich nie wykorzystała. Chwilę później sama straciła swój serwis i przegrywała już 0:2. W dalszych gemach panie utrzymywały swoje podanie, choć szans na przełamanie nie brakowało. Kilka z nich miała Świątek, ale za każdym razem rywalka wychodziła obronną ręką.
Dopiero w ósmym gemie reprezentantka Ukrainy po raz drugi zdołała odebrać serwis Polce. Ostatecznie to kosztowało Świątek seta, a w konsekwencji cały mecz. W finale turnieju w Rzymie zagra zatem Elina Switolina, a jej rywalką będzie Amerykanka Coco Gauff.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET