Incydent w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Nowy komunikat PAA
Na terenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w południowo-wschodniej części Ukrainy po raz kolejny odcięto dostawy prądu. Jak podaje Reuters, to już siódmy taki incydent od początku rosyjskiej okupacji tego obiektu w marcu 2022 roku. Państwowa Agencja Atomistyki wydała w poniedziałek 22 maja nowy komunikat na temat sytuacji radiacyjnej w Polsce.
Enerhoatom powiadomił, że kontrolowana przez rosyjskich najeźdźców Zaporoska Elektrownia Atomowa została odcięta od dostaw elektryczności. Prawdopodobną przyczyną tej sytuacji był pożar w jednej ze stacji elektroenergetycznych w Zaporożu wywołany przeciążeniem sieci. Jak zapewnił szef władz obwodu zaporoskiego Jurij Małaszko, zdarzenie to nie ma związku z rosyjskimi ostrzałami. "Zachować spokój! Specjaliści pracują nad przywróceniem usług" – podał.
Aktualna sytuacja radiacyjna w Polsce
Przypomnijmy, że rosyjska propaganda od kilku dni kolportowała fake newsy o "radioaktywnej chmurze", która zmierza w kierunku Polski. O braku zagrożenia radiacyjnego zapewniała Państwowa Agencja Atomistyki. W poniedziałek 22 maja urząd przekazał najnowszy komunikat dotyczący sytuacji radiacyjnej w Polsce.
"Państwowa Agencja Atomistyki nie odnotowała żadnych niepokojących wskazań aparatury pomiarowej. Obecnie na terenie RP nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska" – czytamy. Stacje zainstalowane w ramach polskiego monitoringu radiacyjnego pokazują wartości poniżej 0,1 µSv/h.
PAA nadzoruje sytuację radiacyjną w kraju 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. W skład polskiego monitoringu radiacyjnego wchodzą m.in. nowoczesne stacje PMS, których wskazania na bieżąco analizują eksperci z Centrum ds. Zdarzeń Radiacyjnych. Państwowa Agencja Atomistyki jest także w stałym kontakcie m.in. z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej czy ukraińskim urzędem dozoru jądrowego (SNRIU).
Zaporoska Elektrownia Atomowa w rękach Rosjan
Zaporoska Elektrownia Atomowa, największy obiekt jądrowy w Europie, jest okupowana od początku marca ubiegłego roku. Na jej terenie stacjonują rosyjscy żołnierze, są tam też obecni pracownicy rosyjskiego państwowego koncernu Rosatom. Ogólna sytuacja w rejonie obiektu staje się coraz bardziej nieprzewidywalna i potencjalnie niebezpieczna. – Należy podjąć pilne działania w celu zapewnienia bezpiecznej eksploatacji elektrowni - ostrzegł 6 maja szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Rafael Grossi, odnosząc się do "ewakuacji" zarządzonej przez rosyjskich namiestników z części obwodu zaporoskiego kontrolowanej przez Kreml.
Pracownicy obiektu, w tym przedstawiciele kierownictwa elektrowni, byli w ostatnich miesiącach poddawani presji psychicznej i zmuszani do przyjmowania rosyjskich paszportów, a także zawierania umów z Rosatomem pod groźbą utraty zatrudnienia lub nawet mobilizacji do armii wroga.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET