`

Radioaktywna chmura nad Polską? Jest nowy komunikat PAA

2 min. czytania
19.05.2023 18:44
Obserwuj nas na Google

Fake newsy o radioaktywnej chmurze z Ukrainy zalały w ostatnich dniach media społecznościowe. Pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn uspokajał, tłumacząc, że doniesienia o fali radioaktywnej mają wywołać niepokój w kraju. W piątek 19 maja Państwowa Agencja Atomistyki wydała kolejny komunikat w sprawie sytuacji radiacyjnej w Polsce.

Maska przeciwgazowa
fot. Mark Hunt/Design Pics/East News

Wpisy o zagrożeniu radiacyjnym w Polsce i radioaktywnej chmurze z Ukrainy pojawiały się w tym tygodniu na Twitterze. "Wciąż obserwowane są próby infekowania opinii publicznej nieprawdziwymi informacjami o rzekomym zagrożeniu. To kłamstwo mające wywołać niepokój. Wiarygodne informacje na stronie Państwowej Agencji Atomistyki!" – pisał w środę Stanisław Żaryn, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera.

Chmura radioaktywna nad Polską? PAA uspokaja

Państwowa Agencja Atomistyki poinformowała w piątek 19 maja, że aktualnie w Polsce nie ma zagrożenia radiacyjnego. "W związku z pojawiającymi się w mediach doniesieniami o radioaktywnej chmurze, która zmierza w kierunku Europy, informujemy, że stacje mierzące poziom promieniowania nie notują żadnych niepokojących wskazań" – podała PAA.

Z kolei w środę agencja wyjaśniała, że w ostatnich dniach na wykresach z wynikami pomiarów promieniowania jonizującego nie tylko w Polsce, ale i w Europie, obserwowano tzw. piki, czyli wzrosty wartości odnotowywanych przez stacje wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych.

"To standardowa sytuacja i w żaden sposób niezagrażająca zdrowiu czy życiu ludzi oraz środowisku. Regularne podwyższenia mocy dawki są zjawiskiem naturalnym i występują np. w przypadku opadów atmosferycznych. Przez kontynent, w tym przez Polskę przechodzi front atmosferyczny, który przynosi niekiedy znaczne opady deszczu. To one właśnie powodują «skoki» na wykresach" – tłumaczyła agencja.

Redakcja poleca

PAA dodała, że w większości przypadków stacje zainstalowane w ramach polskiego monitoringu radiacyjnego pokazują wartości poniżej 0,1 µSv/h. "Pojedyncze aparatury odnotowują moc dawki na poziomie ponad 0,1 µSv/h w bezdeszczową pogodę. W czasie deszczu, zwłaszcza poprzedzonego długim okresem bez opadów, naturalne tło promieniowania jonizującego może chwilowo wzrosnąć do 0,2 µSv/h, a nawet w niektórych przypadkach do niemal 0,3 µSv/h. Te wartości są w normie, nie powinny budzić niepokojów, ponieważ nie stanowią żadnego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi" – zapewniła Państwowa Agencja Atomistyki.

Przypomnijmy, że PAA nadzoruje sytuację radiacyjną w kraju 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. W skład polskiego monitoringu radiacyjnego wchodzą m.in. nowoczesne stacje PMS, których wskazania na bieżąco analizują eksperci z Centrum ds. Zdarzeń Radiacyjnych PAA. "Prosimy o sprawdzanie informacji na temat sytuacji radiacyjnej kraju tylko w oficjalnych i rzetelnych źródłach" – zaapelowała agencja. PAA jest także w stałym kontakcie m.in. z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej czy ukraińskim urzędem dozoru jądrowego (SNRIU).

RadioZET.pl/PAP/Państwowa Agencja Atomistyki

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET