Jak zakończy się wojna w Ukrainie? "Jeden czynnik może radykalnie zmienić proces"
Rozmowy USA i Rosji na temat zakończenia wojny w Ukrainie przewidują trzystopniowy proces, którego punktem kulminacyjnym mają być wybory prezydenckie w tym kraju - podała we wtorek stacja Fox News. Jednak według eksperta wojskowego Denysa Popowicza zadecyduje o tym zupełnie inny czynnik. - To może radykalnie zmienić proces negocjacji.
- Ekspert wojskowy Denys Popowicz podaje, co może mieć decydujący wpływ na zakończenie wojny w Ukrainie
- - Sytuacja na linii frontu może stać się kluczem, który może radykalnie zmienić proces negocjacji - powiedział ekspert portalowi Espreso TV
- We wtorek wysocy rangą przedstawiciele Rosji i USA spotkali się w Arabii Saudyjskiej, aby omówić możliwe kroki w kierunku zakończenia wojny w Ukrainie
- Rozmów tych nie zaakceptował Wołodymyr Zełenski, który uznał je za "daremne"
Koniec wojny w Ukrainie. Ekspert wskazuje na kluczowy czynnik
We wtorek wysocy rangą przedstawiciele USA i Rosji spotkali się w Arabii Saudyjskiej, aby omówić pierwsze kroki w kierunku zakończenia wojny w Ukrainie. Według amerykańskiej stacji Fox News, powołującej się na źródła dyplomatyczne, strony te przewidują trzystopniowy proces, który ma doprowadzić do zakończenia konfliktu. Obejmowałby on: zawieszenie broni, przeprowadzenie wyborów prezydenckich w Ukrainie i podpisanie porozumienia pokojowego przez ich zwycięzcę. Jednak według ukraińskiego eksperta wojskowego Denysa Popowicza o wyniku rozmów zadecyduje zupełnie inny czynnik.
- Przede wszystkim chciałbym zauważyć, że to sytuacja na linii frontu może stać się kluczem, który może radykalnie zmienić proces negocjacji. Ten proces rozwija się bardzo szybko i jeśli uda nam się osiągnąć sukces na polu bitwy, z pewnością będzie to miało wpływ. Dlatego Ukraina musi utrzymać swoją linię, wspierać ukraińskie wojsko i wszyscy muszą pracować nad wzmocnieniem ukraińskiej armii - powiedział Popowicz ukraińskiemu portalowi Espreso TV.
Jak podkreśla ekspert, przed armią ukraińską stoi duże wyzwanie. Sytuacja wojsk Kijowa jest szczególnie trudna w regionach Kurachowe, Kupiańska oraz rosyjskiego obwodu kurskiego. - Tam [w Kurachowe] wróg próbuje całkowicie otoczyć nasze wojska - podkreślił Popowicz. - Sytuacja na kierunku kupiańskim, gdzie wróg rozszerzył swój przyczółek na zachodnim brzegu rzeki Oskil, również pozostaje dość alarmująca. Z kolei w obwodzie kurskim wróg próbuje wytrącić nasze wojska z zajmowanych pozycji - dodaje ekspert.
Rozmowy USA-Rosja w Arabii Saudyjskiej. Cztery postanowienia
We wtorek w Rijadzie przez niemal pięć godzin przedstawiciele USA i Rosji rozmawiali na temat dalszych losów Ukrainy i zakończenia trwającej trzy lata wojny. Do spotkania doszło niemal tydzień po tym jak prezydent USA Donald Trump odbył dwie rozmowy telefoniczne - najpierw z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, a następnie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Po stronie amerykańskiej w spotkaniu w Rijadzie uczestniczyli sekretarz stanu Marco Rubio, doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Michael Waltz i specjalny wysłannik ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff. Przy stole negocjacyjnym po stronie rosyjskiej zasiedli szef MSZ Siergiej Ławrow i doradca Putina ds. polityki międzynarodowej Jurij Uszakow.
Po spotkaniu sekretarz stanu poinformował, że USA i Rosja zgodziły się co do czterech rzeczy: zająć się spornymi kwestiami w stosunkach dwustronnych i znormalizować działania ambasad, powołania zespołów negocjatorów do rozmów na temat zakończenia wojny w Ukrainie, uruchomienia rozmów na wysokim szczeblu, by "rozpocząć dyskusję, przemyślenie i zbadanie zarówno współpracy geopolitycznej, jak i gospodarczej, która mogłaby wyniknąć z zakończenia konfliktu w Ukrainie" oraz by kontynuować zaangażowanie obydwu stron. Rubio podkreślił również, że wynik rozmów musi zostać zaakceptowany przez Rosję, Ukrainę oraz Unię Europejską.
Ławrow ocenił, że rozmowy "nie były nieudane", a obie strony wyraziły gotowość "wznowienia pełnej współpracy" oraz "zniesienia barier dla współpracy gospodarczej". Zakomunikował jednak, że Rosja nie zgodzi się na obecność wojsk państw NATO w Ukrainie.
Powtórzył też, że dla Rosji niedopuszczalne jest członkostwo Ukrainy w NATO, bo - jak twierdzi - stanowi ono "bezpośrednie zagrożenie dla interesów Rosji i dla jej suwerenności". Po spotkaniu Uszakow i Waltz poinformowali, że mało prawdopodobne jest, aby do spotkania Putina z Trumpem doszło już w przyszłym tygodniu. Wołodymyr Zełenski oświadczył, że nie uzna wyniku rozmów w Rijadzie, ponieważ wszelkie negocjacje dotyczące Ukrainy bez Ukrainy "są daremne". Po rozmowach dodał, że Kijów nigdy nie zaakceptuje żadnych rosyjskich ultimatów.
Źródło: Radio ZET/Espreso TV/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET