Rosjanie przedstawili swoje stanowisko USA. "Konieczność powstrzymania Kijowa”
W Arabii Saudyjskiej odbyły się pierwsze rozmowy pomiędzy USA i Rosją, dotyczące zakończenia wojny w Ukrainie. Komentując to wydarzenie, szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow wysunął wobec Ukrainy absurdalny wręcz zarzut, że ta chce zniszczyć wszystko "co wiąże się ze światem rosyjskim".
- W Rijadzie odbyły się pierwsze rozmowy między USA i Rosją
- Zdaniem Ławrowa, największą przeszkodą w zawarciu pokoju jest Ukraina
- Szef rosyjskiego MSZ zapowiedział przy okazji podróż Władimira Putina do Chin
Rozmowy Rosja – USA. "Znaczący krok”
Jak podkreślił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, wtorkowe amerykańsko-rosyjskie rozmowy, które odbyły się w Arabii Saudyjskiej, stanowiły "znaczący krok" w kierunku osiągnięcia porozumienia pomiędzy Waszyngtonem a Moskwą w sprawie wojny w Ukrainie.
Kremlowską narrację, suflowaną od początku wojny w Ukrainie, podtrzymywał za to szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, który po rozmowach przekonywał, że Rosjanie zawsze są skłonni do dialogu i rozmów pokojowych, opartych na wzajemnym szacunku. Jego zdaniem jednak, na przeszkodzie do rozejmu stoją władze w Kijowie.
- W Rijadzie Federacja Rosyjska wyjaśniła USA swoje stanowisko w sprawie konieczności powstrzymania działań Kijowa zmierzających do zniszczenia wszystkiego, co wiąże się ze światem rosyjskim – powiedział Ławrow, komentując rozmowy w Rijadzie.
Putin leci do Chin
Ławrow nie poprzestał jednak na atakowaniu ukraińskich władz. Krytycznie odniósł się również do poprzednika Donalda Trumpa Joe Bidena. Szef rosyjskiego MSZ stwierdził, że aby naprawić stosunki między USA i Rosją, należy "oczyścić je” ze spuścizny po Bidenie.
Zapowiedział również podróż Władimira Putina do Chin, która ma odbyć się na przełomie sierpnia i września. Ma to być jedna z głównych zagranicznych wizyt rosyjskiego przywódcy, wymieniona w kontekście rozmów pokojowych zapewne nie bez przyczyny.
Źródło: Radio ZET/AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET