„Jeden z największych ataków". Rosja uderzyła w 15 kluczowych obiektów
Rosja zaatakowała ponad 15 ważnych obiektów ukraińskiej energetyki, używając ponad 320 odrzutowych dronów Shahed, a także pocisków manewrujących i balistycznych – poinformował w sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były skutki ataku Rosji na ukraińską energetykę.
- Które miasta najbardziej ucierpiały podczas rosyjskiego ataku.
- Dlaczego decyzja USA wywołała zadowolenie Rosji.
Potężny atak Rosji na obiekty ukraińskiej energetyki
„W przeddzień Rosjanie przeprowadzili jeden z największych ataków na ukraińską energetykę: zaatakowano ponad 15 ważnych obiektów wytwarzania i przesyłu energii elektrycznej w różnych regionach Ukrainy. Trwają prace naprawcze, w które zaangażowano wszystkie niezbędne służby oraz wszystkie dostępne siły ukraińskich przedsiębiorstw energetycznych” – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram. Prezydent Ukrainy dodał, że najtrudniejsza sytuacja panowała w miastach Łuck, Równe, Żytomierz, Winnica, Szepetówka, Sławutycz i Niecieszyn. Ataki przeprowadzono również w obwodach charkowskim, kijowskim, dniepropietrowskim i innych regionach.
„Rosjanie rozszerzyli swoją operację wymierzoną w energetykę i próbują maksymalnie rozproszyć nasze rezerwy oraz ograniczyć możliwości przywracania dostaw energii” – oświadczył. Zełenski zwrócił uwagę, że ważne jest, aby wszyscy w Stanach Zjednoczonych widzieli, co naprawdę dzieje się w Ukrainie.
„W czasie, gdy Rosjanie przeprowadzili tak zmasowany atak na naszą energetykę, w Ameryce, niestety, podjęto decyzję o całkowitym zignorowaniu ustawy Lindseya Grahama, która miała wywrzeć na Rosję naprawdę skuteczną presję, aby doprowadzić do zakończenia tej wojny. Ustawa ta mogła – i nadal może – bardzo pomóc. Trzeba jednak, by rzeczywiście weszła w życie, a każdy głos w tej sprawie ma znaczenie” – wyjaśnił Zełenski.
„To wszystko jedynie zachęca go do dalszych ataków"
Zełenski powiedział, że Rosja próbuje doprowadzić do całkowitego blackoutu w Ukrainie tuż przed zimą i pozbawić miliony Ukraińców prądu oraz ogrzewania. Dlatego potrzebna jest presja, która powstrzyma te działania. „Amerykański blackout sankcyjny, złagodzenie presji na agresora i finansowe nagrody dla Putina – to wszystko jedynie zachęca go do dalszych ataków. Nie wolno ustępować i trzeba dążyć do zakończenia wojny. Zakończenia jej, a nie dawania Putinowi wszelkich powodów, by prowadził ją w nieskończoność” – podkreślił.
Przypomnijmy, że w piątek prezydent USA Donald Trump poinformował o uchyleniu stosowania niektórych sankcji i ceł wobec Rosji wynikających z tzw. ustawy Lindseya Grahama, którą podpisał we wrześniu. Amerykański przywódca powołał się przy tym na interes narodowy USA. Decyzja ta ucieszyła Rosję. „Zawieszenie ustawy Grahama przez administrację Trumpa to ważny i prawdziwie historyczny moment" – napisał w sobotę na X Kiriłł Dmitrijew, doradca rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.
Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama skodyfikowała istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęcała prezydenta do nałożenia kolejnych m.in. na tzw. flotę cieni. Przede wszystkim dała mu nowe uprawnienia do nakładania ceł w wysokości do 100 proc. na państwa z pierwszej piątki największych importerów rosyjskiej ropy, gazu, oraz tych, które najbardziej umożliwiają jej omijanie restrykcji naftowych. Cła miały zostać podwyższone do 18 października.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET