"Jego przypadek zapewne nie będzie ostatni". Orban zabrał głos ws. Romanowskiego

3 min. czytania
21.12.2024 14:42
Obserwuj nas na Google

- Przypadek udzielenia azylu Marcinowi Romanowskiemu nie będzie zapewne ostatni - powiedział Viktor Orban na sobotniej konferencji prasowej w Budapeszcie. Premier Węgier przyznał, że jego rząd ma "fatalne relacje" z partią rządzącą w Polsce. - Ale nie chcemy ich przenosić na poziom międzypaństwowy - zapewnił.

Orban Romanowski
fot. Denes Erdos/AP/East News, Wojciech Olkuśnik/East News
  • Poseł PiS i były wiceminister Marcin Romanowski przebywa obecnie na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny
  • Polityk jest podejrzany o 11 przestępstw w kontekście nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, który nadzorował jako wiceszef MS
  • - Nie będę komentował tego, co myślę o stanie praworządności w Polsce - powiedział premier Węgier Viktor Orban. Stwierdził przy tym, że przypadek Romanowskiego może nie być ostatnim w kontekście decyzji o azylu

Orban zabrał głos ws. Romanowskiego. Ocenił relacje z Polską

- Naszym celem jest utrzymanie konfliktów z Polską na rozsądnym poziomie. Dlatego nie będę komentował tego, co myślę o stanie praworządności w Polsce - powiedział w sobotę Viktor Orban, odpowiadając na pytania dziennikarzy podczas wystąpienia podsumowującego rok. Polityk stwierdził, że strona węgierska przeprowadziła analizę sytuacji w Polsce i na tej podstawie odpowiedni minister wydał decyzję o przyznaniu azylu Romanowskiemu. - Nie ukrywam, że myślę, iż nie będzie to ostatnia taka decyzja - przyznał.

Podczas briefingu pojawił się również wątek europosła PiS Daniela Obajtka. W połowie roku dziennikarze śledczy z portalu Frontstory.pl poinformowali, że w luksusowym hotelu w Budapeszcie od kilku miesięcy przebywa były szef Orlenu, poszukiwany wówczas w Polsce przez komisję śledczą i prokuraturę. Pytany, czy Obajtek może otrzymać azyl w następnej kolejności, Orban stwierdził, że jest on europosłem, więc nie ma takich planów. Nadal może jednak dochodzić do przypadków udzielania azylu - dodał premier Węgier.

Redakcja poleca

Orban zaznaczył, że stosunki z partią rządzącą w Polsce (chodziło mu głównie o Koalicję Obywatelską) są obecnie „fatalne”, ale Budapeszt "nie chce przenosić ich na stosunki międzypaństwowe". Dodał, że z jego strony istnieje chęć poprawy relacji między krajami.

Swoje stosunki z byłym polskim premierem Mateuszem Morawieckim, który ma zostać szefem frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), Orban określił natomiast jako "wieloletnie i przyjazne”. Jak przyznał, Patrioci dla Europy, do których należy Fidesz, oraz EKR zgadzają się w kluczowych kwestiach, dlatego "można spodziewać się pogłębionej współpracy w przyszłości".

Fundusz Sprawiedliwości. O co chodzi w sprawie Romanowskiego?

Śledztwo Prokuratury Krajowej w sprawie Funduszu Sprawiedliwości trwa od lutego 2024 r. To postępowanie rozwojowe, obecnie obejmujące kilkanaście wątków, które toczy się m.in. w sprawie przekroczenia w ubiegłych latach uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ministra sprawiedliwości oraz urzędników resortu, którzy byli odpowiedzialni za pieniądze z funduszu. W przypadku Romanowskiego, który w latach 2019-2023 był wiceszefem MS, nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości, prokuratura zarzuca mu popełnienie 11 przestępstw m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu.

Przestępstwa Romanowskiego miały polegać m.in. "na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości". Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia pieniędzy w łącznej kwocie ponad 107 mln złotych oraz usiłowania przywłaszczenia pieniędzy w kwocie ponad 58 mln złotych.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET