Jest reakcja Kremla na propozycję zawieszenia broni. "Konfrontacyjne"
Kreml zarzucił w sobotę państwom europejskim, że ich wypowiedzi są "sprzeczne" i "konfrontacyjne" - poinformowała rosyjska agencja Interfax, cytowana przez Reutersa. Chodzi o wypowiedź Dmitrija Pieskowa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką propozycję ws. wojny w Ukrainie przedstawiła Rosji "koalicja chętnych".
- Jakie działania zapowiedziano w przypadku odrzucenia propozycji.
- Jakie stanowisko w tej sprawie zajął Kreml.
Propozycja "koalicji chętnych". Kreml reaguje
- Słyszymy z Europy wiele sprzecznych wypowiedzi. Są ogólnie rzecz biorąc raczej konfrontacyjne, niż zmierzające do odnowienia naszych relacji. Nic więcej - powiedział w sobotę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Wypowiedź rzecznika nastąpiła po poparciu przez europejskich przywódców amerykańskiego planu 30-dniowego zawieszenia broni i zagrożeniu Rosji "zmasowanymi" sankcjami, jeżeli się na niego nie zgodzi. - Bardzo trudno jest odizolować kraj taki jak Rosja, ponieważ stanowi on bardzo dużą część świata. Rosja skutecznie rozwija relacje z dużą liczbą krajów, w zasadzie we wszystkich obszarach, w których istnieje zainteresowanie rozwojem współpracy z naszym krajem - powiedział Pieskow dziennikarzom.
- Już przyzwyczailiśmy się do sankcji. Wyobrażamy sobie nawet, co zrobimy po ich ogłoszeniu, jak zminimalizujemy ich wpływ. Nauczyliśmy się tego. Próba zastraszania nas sankcjami to strata czasu - dodał.
Zachód grozi wzmocnieniem sankcji. Jest odpowiedź Rosji
Przebywający w Kijowie przywódcy państw wchodzących w skład tzw. "koalicji chętnych" - premier Donald Tusk, prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, a także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski - przedstawili Rosji propozycję wprowadzenia 30-dniowego rozejmu od poniedziałku, 12 maja. Wezwanie dotyczy również przystąpienia do rozmów pokojowych.
W trakcie sobotniej konferencji prasowej przywódców koalicji Donald Tusk zaznaczył, że "prawdziwy test jest dopiero przed nami i przed Putinem". - Jeśli Rosja odrzuci propozycję 30-dniowego rozejmu, to nikt nie będzie miał wątpliwości, kto opowiada się za pokojem, a kto za wojną - powiedział. - Jeśli propozycja przerwania ognia zostanie odrzucona, jesteśmy gotowi do wzmocnienia sankcji - dodał.
Przed oświadczeniami europejskich liderów Pieskow udzielił wywiadu amerykańskiej stacji telewizyjnej ABC. Jak przekazał portal Moscow Times, rzecznik oświadczył w nim, że aby mogło dojść do 30-dniowego zawieszenia broni między Rosją a Ukrainą, kraje zachodnie musiałyby wstrzymać dostawy broni do Kijowa. W przeciwnym razie - jak zaznaczył - Kijów wykorzysta ten okres na mobilizację, rotację, szkolenie nowych żołnierzy i odbudowę istniejących sił. - Dlaczego powinniśmy dać Ukrainie taką szansę? - pytał.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET