Prigożyn "przemówił zza grobu". "Nic mi nie jest"
Kanał na Telegramie powiązany z wagnerowcami opublikował ostatnie nagranie wideo z udziałem Jewgienija Prigożyna. Krótki film rzekomo powstał podczas jego podróży do Afryki już po czerwcowym buncie przeciwko rosyjskiemu dowództwu.
Jewgienij Prigożyn we wtorek został pochowany na cmentarzu w Petersburgu. Pogrzeb zorganizowano niecały tydzień po katastrofie lotniczej w obwodzie twerskim, w której zginęło wszystkie 10 osób na pokładzie. Wśród nich był szef Grupy Wagnera.
W środę wieczorem kanał na Telegramie Grey Zone, który powiązany jest z wagnerowcami, opublikował nowe wideo z Prigożynem. - Dla tych, którzy dyskutują o tym, czy żyję, czy nie i jak się mam… Jest weekend, druga połowa sierpnia 2023 roku. Jestem w Afryce, więc (mam apel - red.) dla tych, którzy lubią rozmawiać o mojej likwidacji, życiu prywatnym, zarobkach i czymkolwiek innym… Nic mi nie jest - mówił na nagraniu szef Grupy Wagnera.
Ostatnie wideo z Prigożynem. "Nic mi nie jest"
Na krótkim wideo widać, jak Prigożyn jedzie samochodem na tylnym siedzeniu ubrany w mundur w umaszczeniu pustynnym. Za oknem widać krajobraz natury, który można uznać za charakterystyczny dla Afryki.
Niezależny kanał na Telegramie Agentstvo zwrócił uwagę, że szef najemników ma na sobie praktycznie takie samo ubranie, co na nagraniu z 21 sierpnia. Zaledwie dwa dni przed śmiercią Prigożyn mówił o tym, że Grupa Wagnera chce "czynić Rosję jeszcze większą na wszystkich kontynentach".
Zdaniem Agentstvo nowe wideo zostało nagrane pomiędzy 19 a 20 sierpnia w Mali, skąd Prigożyn wracał przez Moskwę do Petersburga, co zakończyło się katastrofą jego prywatnego odrzutowca. Wokół śmierci szefa najemników wciąż unosi się gęsta mgła spekulacji.
Do mediów nie trafiło żadne, nawet z przecieków, zdjęcie ciała Prigożyna. Rosyjscy śledczy bardzo opieszale działają w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy, nie podając nawet szacunkowych okoliczności upadku samolotu. To napędza teorie spiskowe, że maszyna została zestrzelona przez rosyjskie wojsko albo na jej pokładzie wybuchła bomba.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET