`

Katastrofa lotnicza w Missouri, samolot stanął w płomieniach. „Zginęli wszyscy"

2 min. czytania
15.06.2026 07:05
Obserwuj nas na Google

W niedzielę doszło do katastrofy lotniczej w pobliżu lotniska Butler Memorial w stanie Missouri. Jak poinformowała policja stanowa w serwisie społecznościowym, zginęło 12 osób – 11 skoczków spadochronowych i pilot.

Wypadek samolotu
fot. AUSTIN JOHNSON/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były działania służb ratunkowych po katastrofie.
  • Jakie są pierwsze ustalenia po katastrofie.
  • Które instytucje prowadzą śledztwo w sprawie wypadku.

Katastrofa lotnicza w pobliżu lotniska Butler Memorial

Lokalne media przekazały, że prywatny samolot startujący z lotniska Butler Memorial zawrócił z nieznanego powodu i rozbił się w pobliżu autostrady. Stacja FOX powiadomiła, że „zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie: pilot oraz 11 spadochroniarzy". Sierżant Justin Ewing z Patrolu Drogowego stanu Missouri podał, że samolot przewoził osoby udające się na skoki spadochronowe.

Do tragedii doszło około godz. 11.35 czasu lokalnego. Samolot - jednosilnikowy turbośmigłowiec Pacific Aerospace P750 z 2010 roku - przewoził skoczków firmy Skydive Kansas City. Z ustaleń przekazywanych przez CNN wynika, że maszyna nie mogła osiągnąć odpowiedniej wysokości. Po gwałtownym skręcie w lewo samolot rozbił się około 300 metrów od pasa startowego.

Wszczęto śledztwo po katastrofie

Sierżant Justin Ewing z Missouri Highway Patrol powiedział agencji Associated Press, że samolot rozbił się na polu obok lotniska i stanął w płomieniach. Z kolei – według informacji przekazanych NBC News przez pełniącego obowiązki dyrektora lotniska Dennisa Jacobsa – maszyna mogła próbować awaryjnie lądować na pobliskiej autostradzie. W związku z tym, że samolot dopiero co wystartował, nie zdążył nawiązać łączności z kontrolą ruchu lotniczego. 

Redakcja poleca

Na miejscu zdarzenia przebywały służby ratunkowe i funkcjonariusze policji oraz specjaliści z Federalnej Administracji Lotnictwa. Przeszukiwali teren. Śledztwo w sprawie katastrofy prowadzi Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB). Przyczyna katastrofy na ten moment jest nieznana.

Źródło: Radio ZET/PAP/CNN/NBC News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET