Tajemnicze zaginięcie 22-letniego studenta. Prokuratura wszczęła dochodzenie
22-letni Ken DeLand junior zaginął podczas studiów we Francji. Rodzina powiadomiła policję. Dochodzenie ws. tajemniczego zniknięcia Amerykanina wszczęła francuska prokuratura.
Ken DeLand juniora studiował na Uniwersytecie Grenoble Alpes we Francji. W niedzielę 27 listopada opuścił rezydencję rodziny, która go gościła i pojechał pociągiem do Valence.
Bliscy 22-latka założyli stronę internetową, która ma pomóc w jego odnalezieniu. Rodzice studenta twierdzą, że “obawiają się najgorszego”. Jak podało NBC News, ostatni raz kontaktowali się z synem za pośrednictwem komunikatora WhatsApp 27 listopada, gdy wyjechał do Valence.
Ken DeLand junior zaginął. Rodzina prosi o pomoc
Studia młodego mężczyzny na francuskim uniwersytecie miały zakończyć się 17 grudnia. Natomiast wiza Amerykanina wygasa na początku 2023 roku, więc spodziewano się jego powrotu do Stanów Zjednoczonych.
Prokurator Grenoble stwierdził w oświadczeniu, że wszczął dochodzenie w następstwie doniesienia z 29 listopada „złożonego przez studentów o niepokojącym zniknięciu 21-letniego amerykańskiego studenta, który przyjechał do Grenoble uczyć się francuskiego”.
„Młody mężczyzna podobno powiedział kilku osobom, że przyjechał do Francji niedostatecznie przygotowany i że ma trudności z nawiązywaniem przyjaźni” - czytamy w oświadczeniu. „Wygląda na to, że opuścił Grenoble dobrowolnie” - dodano, zauważając, że 22-latek „wspomniał również, że przed powrotem do Stanów Zjednoczonych chciał pojechać do Marsylii”.
Tajemnicze zaginięcie amerykańskiego studenta we Francji
- Kenny był w stałym kontakcie z rodziną podczas pobytu we Francji - mówił jego ojciec na antenie programu „Good Morning America” w poniedziałek rano. - Odzywał się do mnie prawie codziennie, czasem co drugi dzień - powiedział ojciec.
- Jest przyjaznym i towarzyskim, młodym mężczyzną, który uwielbia podróżować - dodał. - Ta podróż była czymś, na co naprawdę czekał - stwierdził ojciec 22-latka.
Rodzice Kena DeLanda juniora zgłosili zaginięcie syna francuskiej policji. Oznacza to, że służby zostaną powiadomione, jeśli opuści Francję, używając swojego paszportu. W poszukiwania zaangażowała się również jego macierzysta uczelnia, St. John Fisher University w Rochester w stanie Nowy Jork.
ZOBACZ TAKŻE: Były policjant o nowych faktach ws. Iwony Wieczorek. "Sprawa jest dziwna"
Rodzina powiedziała, że trop urywa się na początku grudnia. Kamera monitoringu uchwyciła DeLanda juniora wchodzącego do sklepu sportowego w Montelimar w południowo-wschodniej Francji 3 grudnia, gdzie dokonał zakupu za 8,40 dolarów. Jego profil na Facebooku jest nieaktywny od 19 listopada.
Rodzice zamieścili rysopis swojego syna na stronie internetowej. Ken DeLand junior ma około 180 cm wzrostu i waży około 86 kg. Ostatnio widziany był w czerwonej kurtce, szaliku, szarej czapce, niebieskich dżinsach, czarnym plecaku i tenisówkach.
RadioZET.pl/NBC News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET