Kilometrowe kolejki na stacjach, bony na benzynę. Putinowi zaczyna brakować paliwa
Nawet o 20 proc. (zdaniem ekspertów) zmniejszyły się moce przerobowe rosyjskich rafinerii. To skutek działań ukraińskiej armii, która ostrzeliwuje pompy, rurociągi, jak i same zakłady. Efekt? W Rosji zaczyna brakować paliwa. W wielu miejscach przed stacjami ustawiają się kilometrowe kolejki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak ukraińskie ataki wpływają na rosyjski rynek paliwowy.
- Dlaczego w Rosji brakuje benzyny na stacjach paliw.
- Które regiony Rosji najbardziej odczuwają deficyt paliwa.
- Co robią władze, aby zapewnić paliwo dla wojska.
Ogromny problem w Rosji. Brakuje paliwa
Na rosyjskich stacjach paliw brakuje benzyny - to efekt działań ukraińskiej armii, która ostrzeliwuje rafinerie, przepompownie i rurociągi - w miniony weekend Ukraińcy zaatakowali jedną z największych rosyjskich rafinerii. Zakład został częściowo zniszczony.
W wyniku ukraińskich ataków w wielu miejscach w Rosji kierowcy nie mogą zatankować swoich samochodów. Ze strony Kremla słyszymy zapewnienia, że problem jest przejściowy - ten jednak, zamiast maleć, narasta.
Eksperci: Ostatnie ataki zmniejszyły moce przerobowe rosyjskich rafinerii o 20 proc.
Eksperci oceniają, że ostatnie ataki ukraińskiej armii zmniejszyły moce przerobowe rosyjskich rafinerii o 20 proc. Paliwa zaczyna brakować nie tylko na terenach wysuniętych daleko na wschód, ale i w zachodniej Rosji. Na okupowanych terenach - w Doniecku, Ługańsku czy na Krymie wprowadzono nawet bony na paliwo.
W wielu miejscach w Rosji i na okupowanych terenach przed stacjami benzynowymi ustawiają się kilometrowe kolejki - kierowcy chcą zatankować, gdy tylko dotrze transport paliwa. Władze z kolei robią wszystko, żeby benzyny nie zabrakło dla wojska, ale - zdaniem ukraińskiego wywiadu, także z tym bywają problemy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET