`

"Kobiety z Polski". Tak Rosja uderza w nasz kraj

2 min. czytania
14.11.2022 22:17
Obserwuj nas na Google

Kolejne kłamstwa rosyjskiej propagandy. Według Kremla Polska i kraje Zachodu poprzez udział swoich najemników eskalują napięcie i niepotrzebnie przedłużają konflikt - ocenił w poniedziałek pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn.

wojna w Ukrainie
fot. Ukrinform/East News/Twitter.com

Rosyjska propaganda nie ustaje w atakowaniu Zachodu i formułowaniu kłamstw na temat Polaków. Stanisław Żaryn opublikował w poniedziałek na Twitterze zrzuty ekranu przedstawiające propagandowe informacje rosyjskich mediów odnoszące się do udziału polskich najemników w wojnie w Ukrainie.

We wpisie zaznaczył, że "propaganda Rosji eksponuje wątek rzekomej masowej obecności polskich najemników walczących po stronie Ukrainy".

Rosyjska propaganda wymyśliła nowe kłamstwo. Chodzi o Polki

"Tym razem mowa o zaangażowaniu w działania zbrojne oddziałów złożonych z Polek. Agencja RIA Novosti, powołując się na relację jednego z rosyjskich żołnierzy, przekonuje, że Ukraina wysłała na linię frontu – pośród innych obcokrajowców – kobiety z Polski walczące na rzecz Ukrainy" - podkreślił.

"Doszło do ofensywy ze strony Sił Zbrojnych Ukrainy. Było tam dużo najemników. Wśród tych najemników były Polki. Nasi bardzo dobrze widzieli. Ich zwłoki zostały zebrane później" - cytował rozmowę z Rosjaninem portal telewizji Biełsat.

Redakcja poleca

Według Żaryna rosyjska propaganda kontynuuje w ten sposób prezentowanie Polski, jako kraju biorącego udział w walkach na Ukrainie. "Działania te wpisują się w próby ukazania Rosji, jako kraju walczącego z całym światem" - ocenił.

Podkreślił, że działania rosyjskie uzupełniają oskarżenia wobec Polski o podżeganie do wojny, eskalowanie napięć w Europie oraz wciąganie NATO w działania zbrojne. "Według Kremla Polska i kraje Zachodu poprzez udział swoich najemników eskalują napięcie i niepotrzebnie przedłużają konflikt" - napisał.

RadioZET.pl/PAP/Biełsat

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET