`

Groźby użycia broni jądrowej. Biden i Xi dali jasny sygnał Putinowi

3 min. czytania
14.11.2022 17:32
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Joe Biden i przywódca Chin Xi Jinping podkreślili swój sprzeciw wobec gróźb użycia broni jądrowej na Ukrainie - podał Biały Dom w komunikacie ze spotkania na indonezyjskiej wyspie Bali. Biden miał też poruszyć m.in. temat agresywnych działań Chin wobec Tajwanu. - Nie sądzę, by ze strony Chin doszło wkrótce do jakichś prób napaści na Tajwan - powiedział po spotkaniu.

Joe Biden, Xi
fot. SAUL LOEB/AFP/East News

Joe Biden spotkał się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Było to ich pierwsze spotkanie "twarzą w twarz", od kiedy Biden został głową państwa. Relacjonując podczas konferencji prasowej swoją rozmowę na indonezyjskiej wyspie Bali, amerykański prezydent przyznał, że nie jest pewien, czy Chiny są w stanie kontrolować reżim w Pjongjangu, lecz powiedział, że mają obowiązek "spróbować jasno powiedzieć Korei Północnej, że nie powinna angażować się w próby jądrowe długiego zasięgu".

- Wyłożyłem jasno, że jeśli oni - Korea Północna - to zrobią, będziemy musieli podjąć pewne działania, które będą bardziej obronne z naszej strony i nie będą skierowane przeciwko Chinom, ale wyślą jasny sygnał Korei Północnej - podkreślił prezydent USA.

Redakcja poleca

Biden spotkał się z Xi na G20. Rozmowy m.in. o Ukrainie i Tajwanie

Pytany, czy spodziewa się rychłej inwazji Chin na Tajwan, Biden odpowiedział przecząco. - Nie sądzę, by ze strony Chin doszło wkrótce do jakichś prób napaści na Tajwan. I jasno powiedziałem, że nasza polityka w sprawie Tajwanu w ogóle się nie zmieniła - powiedział Biden. Dodał też, że jest przekonany, że nie ma potrzeby, by doszło do nowej zimnej wojny, między USA i Chinami.

Wcześniej Biały Dom podał, że Biden miał również zwrócić uwagę na obawy USA dotyczące "wrogich i coraz bardziej agresywnych działań wobec Tajwanu", które "podważają pokój i stabilność" w całym regionie i zagrażają globalnej gospodarce. Podkreślił jednocześnie, że polityka USA wobec Tajwanu się nie zmieniła. Amerykański przywódca zwrócił też uwagę na kwestię praw człowieka i działania ChRL w Sinciangu, Tybecie i Hongkongu, a także "nierynkowe praktyki gospodarcze, które szkodzą amerykańskim pracownikom i rodzinom".

Amerykański prezydent zaznaczył na konferencji po spotkaniu z chińskim przywódcą, że nie będzie prowadził negocjacji z Rosją bez Ukrainy. - Myślę, że jeszcze się okaże, jaki dokładnie będzie wynik, ale jestem przekonany, że Rosja nie będzie okupować Ukrainy, tak jak miała to od początku na celu - powiedział Biden.

Prezydent USA zaznaczył, że odbicie Chersonia przez Ukrainę było "znaczącym" zwycięstwem, ale dodał, że spodziewa się spowolnienia tempa konfliktu przez zimę. Zaznaczył jednak, że Ameryka będzie dalej wspierać Ukrainę i "nie będzie angażować się w żadne negocjacje". - Nic o Ukrainie bez Ukrainy. To jest wybór, którego Ukraina musi sama dokonać - ocenił. Prezydent Biden miał także poruszyć temat rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie i "nieodpowiedzialnych gróźb użycia broni jądrowej".

Wcześniej Biden i Xi dali jasny sygnał Władimirowi Putinowi. W komunikacie Białego Domu podano, że "obaj politycy powtórzyli swoje wspólne zdanie, że wojny jądrowej nikt nie może wygrać, nie można pozwolić, by do niej doszło i podkreślili swój sprzeciw wobec użycia lub groźby użycia broni jądrowej w Ukrainie" - brzmi treść oświadczenia.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET