Kolejna doba poszukiwań 2,5-letniego chłopca. "Wszystkie hipotezy są sprawdzane"

3 min. czytania
11.07.2023 12:03
Obserwuj nas na Google

2,5-letni Émile zniknął w sobotę, gdy był pod opieką dziadków. We wtorek rozpoczęła się kolejna doba akcji poszukiwawczej, która przyciągnęła uwagę mediów w całej Francji. Rodzice dziecka są zdruzgotani, ale wciąż mają nadzieję, że ich dziecko zostanie odnalezione całe i zdrowe. Francuskie służby wdrożyły nową strategię - funkcjonariusze zaczęli analizować dane z sieci telefonii komórkowej, by ustalić, kto mógł widzieć chłopca w chwili zaginięcia, a na miejsce wysłano żołnierzy wyspecjalizowanych w usuwaniu zarośli.

Émile wciąż poszukiwany
fot. Twitter/Brice_en_chemin

Émile zaginął w sobotę, gdy bawił się na posesji swoich dziadków w niewielkiej miejscowości Vernet w departamencie Alpy Górnej Prowansji, w południowo-wschodniej części Francji. We wtorek służby wznowiły poszukiwania. Na miejsce wysłano dodatkowych 80 funkcjonariuszy żandarmerii oraz 10 żołnierzy wyspecjalizowanych w usuwaniu zarośli - poinformowała telewizja informacyjna BMFTV. Łącznie w poszukiwania zaangażowano około 800 żandarmów, strażaków i ochotników.

Akcję poszukiwawczą utrudnia jednak górzysty teren. - Trzeba być niezwykle skrupulatnym i umieć się po nim poruszać - wyjaśnił na antenie BMFTV Blaise Agresti, były szef plutonu żandarmerii wysokogórskiej. Na miejsce w ramach wsparcia wysłano także dwa wojskowe samochody.

Redakcja poleca

Émile wciąż poszukiwany

Mieszkańcy Vernet i okolicznych miejscowości są bardzo przejęci zaginięciem 2,5-letniego chłopca. Po ponad 60 godzinach od jego zniknięcia śledzą wszelkie komunikaty w nadziei, że pojawi się wiadomość o jego odnalezieniu. - Co godzinę sprawdzamy telefon z nadzieją, że nadejdą dobre wieści - powiedział jeden z rozmówców BFMTV. Niektórzy sami zaangażowali się w akcję poszukiwawczą.

Ale sprawa budzi zainteresowanie w całej Francji. Wiadomość o zaginięciu i poszukiwaniach Émile’a otwiera internetowe wydanie dziennika “Le Parisien”. O chłopcu znajdziemy też informacje w innych największych francuskich gazetach, jak choćby “Le Figaro”, a telewizja informacyjna BMFTV prowadzi relację na żywo z poszukiwań. 

Do niewielkiej miejscowości zjechali reporterzy, którzy relacjonują wysiłki żandarmerii, straży i wojska. Dziennikarze chcą nie tylko dowiedzieć się więcej o działaniach służb, ale również o rodzinie chłopca. - Émile jest synem najstarszego członka rodziny, który ma dziesięcioro dzieci - powiedział jeden z sąsiadów. Inny mieszkaniec wspomina: "To piękna rodzina, zawsze cieszyliśmy się na ich widok".

Rodzina chłopca od wielu lat spędzała wakacje w Vernet

W Vernet wszyscy ich znali. Rodzeństwo Émile’a i jego rodzice przyjeżdżali tu na wakacje od około dwudziestu lat z La Bouilladisse pod Marsylią, około 170 km od Vernet. Wypoczywali aktywnie, jeżdżąc do pobliskiego ośrodka jeździeckiego na lekcje jazdy konnej lub na basen. Poruszali się minibusem, ponieważ zwykły samochód jest za mały dla rodziny z dziesięciorgiem dzieci. Co roku organizowali też koncert muzyki klasycznej w miejscowym kościele.

Émile nie chodził do żłobka. Chłopiec w dniu zaginięcia był pod opieką dziadków, bawił się w ogrodzie przed ich domem. Jak się dowiadujemy, posesja nie była ogrodzona. Chłopiec zaginął w sobotę około godz. 17:15, gdy rodzina szykowała się do wyjścia na wycieczkę.  

Dokładne okoliczności jego zaginięcia wciąż pozostają niejasne, jednak uwagę mediów przykuła informacja, że w sobotę po południu dwie osoby widziały 2,5-letniego chłopca na ulicy bez opieki. Świadkowie nie zaprowadzili go jednak do dziadków. Mieszkaniec Vernet powiedział, że w tej miejscowości małe dzieci poniżej 10. roku życia, bawiące się na ulicy, nie są niezwykłym widokiem. - Prawdopodobnie dlatego świadkowie, którzy widzieli Émile’a samego przed jego zniknięciem, nie byli zdziwieni - uważa jeden z mieszkańców, cytowany przez Ladepeche.fr. Wcześniej burmistrz François Balique mówił, że wszyscy się tam znają, a okolica jest bezpieczna.

Nowa strategia śledczych

We wtorek Balique powiedział, że wciąż ma nadzieję na odnalezienie chłopca. - Wszystkie hipotezy są sprawdzane - zapewnił, ale według niego kryminalny trop jest “prawie niemożliwy”.  

Śledczy od rana zaczęli przesłuchiwać mieszkańców. Sprawdzają też dane telefonów, aby ustalić, kto przebywał w sobotę po południu na obrzeżach miejscowości i może mieć nowe informacje ws. zaginionego dziecka.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/BMFTV/Ladepeche.fr

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET