`

Konklawe na żywo. Watykan wybiera nowego papieża [TRANSMISJA]

7 min. czytania
07.05.2025 11:01
Obserwuj nas na Google

Watykan wybiera 267. papieża. W konklawe bierze udział rekordowa liczba 133 kardynałów elektorów. Nie wiadomo, ile potrwa konklawe, ani jakim rezultatem się zakończy. W środę przed godz. 21 nad Kaplicą Sykstyńską pojawił się czarny dym. Oznacza to, że papież nie został wybrany. Wydarzenia w Watykanie relacjonujemy na bieżąco. Transmisja z Watykanu na żywo poniżej.

konklawe
fot. PAP/EPA

Konklawe na żywo

  • Pierwsze głosowanie na konklawe odbyło się w środę po południu
  • Przed godz. 21 nad Kaplicą Sykstyńską pojawił się czarny dym. Papież nie został wybrany
  • Według doniesień mediów na kilka godzin przed inauguracją konklawe wśród kardynałów nie było jeszcze porozumienia w sprawie kandydata na następcę papieża Franciszka, zmarłego 21 kwietnia
  • Począwszy od czwartku, dwa głosowania odbywać się będą rano i dwa po południu. Jeśli papież zostanie wybrany w pierwszym porannym głosowaniu, biały dym pojawi się około godz. 10.30. Jeśli dojdzie do drugiego głosowania, dymu białego lub czarnego należy spodziewać się około południa

Oglądaj

Konklawe, które wybiera 267. papieża, rozpoczęło się 7 maja. Bierze w nim udział rekordowa liczba 133 kardynałów elektorów. Drzwi Kaplicy Sykstyńskiej zostaną zamknięte po południu i tego samego dnia odbędzie się jedno głosowanie. Pierwsze wybory papieża w Kaplicy Sykstyńskiej odbyły się w 1492 roku.

Od 1878 roku, gdy wybrany został papież Leon XIII, kaplica z freskami Michała Anioła jest stałym miejscem konklawe. Od ponad 200 lat tradycją jest, że wyborowi papieża towarzyszy dym z komina na dachu Kaplicy Sykstyńskiej. Dopiero od 1914 roku kolor dymu różni się w zależności od wyniku głosowania: czarny, gdy papież nie został wybrany, i biały jako znak dokonania wyboru. Do wyboru potrzebna jest większość dwóch trzecich głosów. Przy 133 elektorach wynosi ona 89 głosów.

Redakcja poleca

Kiedy i o której godzinie dym nad kaplicą?

W środę ma odbyć się pierwsze głosowanie na konklawe. Jak powiedział rzecznik Watykanu Matteo Bruni, dym pojawi się po nim nie wcześniej niż po godz. 19.

Komin zamontowany jest na dachu Kaplicy Sykstyńskiej. Czarny dym oznacza brak wyboru, biały - wybór nowego papieża.

Głosowania w konklawe

Począwszy od czwartku, dwa głosowania odbywać się będą rano i dwa po południu. Jeśli papież zostanie wybrany w pierwszym porannym głosowaniu, biały dym pojawi się około godz. 10.30. Jeśli dojdzie do drugiego głosowania, dymu białego lub czarnego należy spodziewać się około południa.

W przypadku głosowań popołudniowych od czwartku biały dym po pierwszym głosowaniu pojawi się około godz. 17.30, a po drugim - około godz. 19.

W Kaplicy Sykstyńskiej ustawiono dwa piece: jeden do palenia kart, używany od 1939 roku, czyli od wyboru Piusa XII, i drugi, nowoczesny, do którego dodaje się substancje chemiczne, aby zabarwić dym unoszący się z komina na dachu Kaplicy Sykstyńskiej.

Gdy wybór zostanie dokonany, związki chemiczne dołożone do pieca zabarwią dym na biało i w ten sposób tłumy zebrane na placu Świętego Piotra dowiedzą się, że jest nowy papież. Białemu dymowi będzie towarzyszyć bicie w dzwony, aby rozwiać ewentualne wątpliwości dotyczące koloru. W przeszłości zdarzało się, że osoby zgromadzone na placu Świętego Piotra nie były w stanie jednoznacznie go określić.

Zgodnie z przepisami jeśli po 13 głosowaniach papież nadal nie zostanie wybrany, przewidziana jest 24- godzinna przerwa w głosowaniach. Benedykt XVI w liście apostolskim z 2013 roku zarządził, że jeśli do wyboru nie dojdzie po 34 głosowaniach, elektorzy będą musieli zagłosować na jednego z dwóch kardynałów, którzy otrzymali najwięcej głosów. Także w tym przypadku konieczna będzie większość dwóch trzecich głosów.

Wyboru papieża dokonają kardynałowie z 71 krajów, którzy nie ukończyli 80 lat. Będzie wśród nich czterech Polaków: kardynałowie Stanisław Ryłko, Kazimierz Nycz, Konrad Krajewski i Grzegorz Ryś.

To konklawe będzie wyjątkowe ze względu na najwyższą w historii liczbę uczestników - co wiązało się z dodatkowymi wyzwaniami logistycznymi. W Domu Świętej Marty, w którym mieszkają elektorzy w czasie wyboru papieża, zabrakło miejsc i dlatego konieczne było znalezienie dodatkowych pokojów i ich odpowiednie przygotowanie także w sąsiednim budynku.

Wszystkie przepisy dotyczące przygotowania, organizacji i przebiegu konklawe znajdują się w Konstytucji Apostolskiej "Universi dominici gregis" Jana Pawła II z 1996 roku. Stanowi ona, że od chwili rozpoczęcia wszystkich czynności związanych z wyborem papieża aż do jego publicznego ogłoszenia miejsce zamieszkania kardynałów, a w sposób szczególny Kaplica Sykstyńska i miejsca odbywających się wówczas celebracji liturgicznych, muszą być niedostępne dla osób nieupoważnionych.

Zgodnie z jednym z wymogów nikt nie może zbliżyć się do elektorów na drodze między Domem Świętej Marty a Pałacem Apostolskim, gdzie znajduje się Kaplica Sykstyńska. Jedni pokonywać będą tę krótką trasę samochodami, inni na piechotę.

Tajemnica konklawe

Kardynałowie mają zakaz prowadzenia korespondencji i kontaktów telefonicznych oraz innych, czyli internetowych, z osobami z zewnątrz. Nie mogą oglądać telewizji, słuchać radia, czytać gazet, korzystać z mediów w sieci.

Do zachowania tajemnicy konklawe oraz wszystkiego, co zobaczą i usłyszą w jego trakcie, zobowiązane są również osoby zaangażowane w jego organizację i przebieg. To między innymi ceremoniarze oraz inni duchowni, lekarze i pielęgniarze, technicy, kucharze, sprzątacze, woźni z obsługi wind, funkcjonariusze ochrony i kierowcy. Wszyscy oni złożyli w poniedziałek przysięgę dochowania sekretu. Za jej złamanie grozi ekskomunika.

Karty do głosowania w konklawe

Karty do głosowania są prostokątne. Na górze wydrukowane są słowa: "Eligo in Summum Pontificem" (wybieram na papieża). W dolnej połowie znajdzie się miejsce na wpisanie nazwiska elekta. Konstytucja Apostolska zaleca, by wpisywać je charakterem pisma możliwie nierozpoznawalnym, a kartę przed włożeniem do urny złożyć.

Habemus Papam

Gdy wybór zostanie dokonany i z komina uniesie się biały dym, francuski kardynał protodiakon Dominique Mamberti pojawi się na balkonie bazyliki watykańskiej i oznajmi światu "Habemus Papam" ("Mamy papieża"), poda imię i nazwisko elekta oraz imię, jakie przyjął jako papież. Następnie nowy papież pokaże się na balkonie i po raz pierwszy pozdrowi wiernych.

Co dzieje się po wyborze papieża?

To, co dzieje się zarówno na konklawe, jak i bezpośrednio po wyborze papieża, wszyscy znają wyłącznie z opisu ceremoniału zawartego w Konstytucji Apostolskiej Jana Pawła II "Universi Dominici Gregis". Tajemnicą pozostaje, jak nowy papież reaguje na decyzję elektorów i jakie emocje temu towarzyszą.

Benedykt XVI kilka dni po wyborze w kwietniu 2005 roku uchylił rąbka tajemnicy, mówiąc, co odczuwał podczas konklawe. "Prosiłem Pana, by wybrał kogoś mocniejszego ode mnie, ale najwidoczniej nie wysłuchał mojej modlitwy" - opowiedział w czasie audiencji dla pielgrzymów z Niemiec. Rozłożył przy tym ręce w wymownym geście.

W trakcie spotkania z rodakami wyjawił: "Kiedy powoli wyniki głosowania pokazały, że gilotyna zbliżała się i ja byłem jej celem, poprosiłem Boga, aby oszczędził mi tego losu. Myślałem, że dzieło mego życia jest już zakończone i czekają mnie dni spokoju". Franciszek opowiedział zaś w wywiadzie opublikowanym w jego ojczystej Argentynie o dniach konklawe w 2013 roku, gdy został wybrany. Wyznał, że nie dręczył go strach ani napięcie, ale raczej czuł wielki spokój. Wyjaśnił, że pierwsze oznaki możliwego wyboru dotarły do niego, gdy niektórzy kardynałowie zaczęli zadawać mu konkretne pytania. Mimo to - dodał - dobrze spał podczas sjesty, odmawiał różaniec i był w stanie wewnętrznego spokoju.

Papież opowiedział przy kilku okazjach, że zaraz po wyborze brazylijski kardynał Claudio Hummes szepnął mu do ucha: „Nie zapominaj o ubogich". Właśnie te słowa - wyjawił - zainspirowały go do wybrania imienia Franciszek wzorem św. Franciszka z Asyżu. Znany jest natomiast dokładnie ceremoniał, jaki towarzyszy pierwszym momentom po wyborze papieża.

Kiedy w Kaplicy Sykstyńskiej kończą się wszystkie czynności związane z liczeniem i sprawdzaniem głosów i wybór zostaje uznany, wzywani są sekretarz Kolegium Kardynałów i Mistrz Papieskich Ceremonii Liturgicznych. Następnie pierwszy z kardynałów w porządku starszeństwa w imieniu całego kolegium wyborców prosi elekta o wyrażenie zgody, zwracając się do niego słowami: "Czy przyjmujesz twój kanoniczny wybór na Biskupa Rzymskiego?".

Po otrzymaniu zgody pyta go, jakie przyjmuje imię. Wtedy Mistrz Papieskich Ceremonii Liturgicznych, pełniąc funkcję notariusza i mając za świadków dwóch ceremoniarzy, którzy zostaną wtedy wezwani, redaguje dokument dotyczący przyjęcia wyboru przez nowego papieża i obranego przez niego imienia. Po wszystkich formalnościach kardynałowie elektorzy zbliżają się do nowego papieża, aby wyrazić mu cześć i posłuszeństwo. Następnie składają dziękczynienie Bogu.

Nowy papież przechodzi do tzw. pokoju łez, czyli zakrystii Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie zakłada przygotowany tam strój. Wybiera jeden z trzech uszytych rozmiarów. Jakiś czas po tym, gdy z komina na dachu Kaplicy Sykstyńskiej ukaże się biały dym, protodiakon ogłasza światu z balkonu bazyliki Świętego Piotra „Annuntio vobis gaudium magnum: habemus papam" (oznajmiam wam wielką radość, mamy papieża) i wymienia jego imię i nazwisko oraz imię, jakie przybrał. Nowy papież wchodzi na balkon i udziela pierwszego błogosławieństwa.

Jakie imię przyjmie nowy papież?

Jakie imię przyjmie nowy papież?- to jeden z tematów domysłów i spekulacji przed rozpoczynającym się w środę konklawe. Przypomina się, jak wielkim zaskoczeniem dla świata był wybór imienia Franciszek, dokonany po raz pierwszy w dziejach Kościoła przez papieża Bergoglio w 2013 roku. Zawsze jest to osobista decyzja.

Kiedy we wrześniu 2023 roku podczas lotu z Mongolii do Rzymu papież Franciszek został zapytany w samolocie przez dziennikarzy o to, czy odwiedzi Wietnam, odparł: "Jeśli ja nie pojadę, to na pewno pojedzie Jan XXIV".

Pojawiły się zatem dyskusje, czy następca Franciszka mógłby przyjąć imię Jan. Nowy biskup Rzymu zaraz po dokonanym wyborze na konklawe musi odpowiedzieć na zadane po łacinie pytanie: "Quo nomine vis vocari?" (Jakim imieniem chcesz być nazywany?).

Wśród watykanistów i komentatorów domunuje przekonanie, że najmniej prawdopodobny jest wybór przez 267. papieża imienia Franciszek II. Papieże w przeszłości wybierali najczęściej imiona: Pius, Grzegorz, Jan, Benedykt, Innocenty, Leon i Klemens. Nie wyklucza się, że nowy papież przyjmie jedno z nich.

W spisie imion papieży brakuje na przykład Józefa, Jakuba, Andrzeja i Łukasza, a żaden biskup Rzymu nie zdecydował się na imię Piotr, czyli pierwszego papieża - odnotował portal Vatican News. Przypomina jednocześnie, że w historii Kościoła Jan Paweł I, wybrany w sierpniu 1978 roku jako pierwszy wybrał podwójne imię. Nawiązał w ten sposób do swoich dwóch poprzedników: Jana XXIII i Pawła VI. Niespełna dwa miesiące później, po następnym konklawe kardynał Karol Wojtyła przyjął imię Jan Paweł II.

Taka decyzja jest znakiem woli kontynuacji. Tak było w 2005 roku, gdy Joseph Ratzinger przyjął imię Benedykta XVI nawiązując do postaci Benedykta XV, który stał na czele Kościoła w latach pierwszej wojny światowej.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET