Kraj NATO zbroi się przy granicy z Rosją. „Bardzo realistycznie ocenialiśmy zagrożenia”
Pierwsze urządzenia do wykrywania i monitorowania dronów zostały zainstalowane na południowym odcinku wschodniej granicy, w tym w pobliżu charakterystycznego miejsca, gdzie stykają się granice trzech państw: Estonii, Rosji i Łotwy - poinformował dziennik „Postimees”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Estonia zabezpiecza swoją granicę przed dronami.
- Dlaczego estońska granica z Rosją jest strategiczna.
- Co spowodowało niedawne wtargnięcie drona do Estonii.
- Które obszary estońskiej granicy są szczególnie monitorowane.
Estonia umacnia granicę. Kraj NATO zbroi się przed Rosją
Oprócz urządzeń stacjonarnych do wykrywania dronów na granicy obecne są także mobilne systemy radarowe, montowane na przyczepach, które mogą być przemieszczane w razie zagrożenia. Według resortu spraw wewnętrznych, któremu podlega straż graniczna, do końca roku systemy antydronowe zainstalowane zostaną także na pozostałych odcinkach granicy wschodniej aż do miasta Narwa na północy kraju.
- Ostatnie incydenty z dronami pokazują, że bardzo realistycznie ocenialiśmy zagrożenia. Nasza wschodnia granica jest dobrze chroniona, a ulepszone możliwości w zakresie dronów wzmocnią poczucie bezpieczeństwa w całej Europie” - powiedział, cytowany przez dziennik „Postimees”, szef estońskiego MSW Igor Taro, nawiązując do ostatniego zestrzelenia drona nad Estonią.
Wówczas pod koniec maja myśliwiec NATO operujący w ramach misji patrolujące przestrzeń krajów bałtyckich, strącił ukraińskiego bezzałogowca, który wtargnął w przestrzeń Estonii od strony Łotwy. Według służb dron, który zmierzał w kierunku rosyjskich celów, zboczył z kursu powodu stosowanych przez Rosję metod walki elektronicznej, w tym zagłuszania sygnału GPS.
Cała estońska granica z Rosją liczy 338 km, z czego 76 km przebiega przez rzekę Narwę, zaś 127 km przez jezioro Pejpus, z którego wypływa ta graniczna rzeka i wpada do Zatoki Fińskiej. Większość wschodniej granicy Estonii biegnie wzdłuż cieków wodnych, ale jej południowo-wschodni odcinek przebiega przez ląd, w wielu miejscach gęsto zalesiony i słabo zaludniony.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET