Ławrow mówi o zakończeniu wojny w Ukrainie. Chwilę później grozi USA
Powinniśmy dążyć do zakończenia "konfliktu" w Ukrainie, a nie zawieszenia broni - powiedział minister spraw zagranicznych Rosji Sergiej Ławrow w wywiadzie dla amerykańskiego "Newsweeka". Zapewnił, że Rosja jest otwarta na rozwiązanie polityczno-dyplomatyczne.
Wojna na Ukrainie. Rosja chce "dyplomatycznego" rozwiązania?
Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow w ostatnim wywiadzie dla amerykańskiego "Newsweeka" powiedział: - Powinniśmy dążyć do zakończenia "konfliktu" w Ukrainie, a nie zawieszenia broni. Zapewnił przy tym, że Rosja jest otwarta na rozwiązanie polityczno-dyplomatyczne. Nie omieszkał przy tym, po raz kolejny, posunąć się do gróźb w stronę Stanów Zjednoczonych. Ławrow zagroził USA "niebezpiecznymi konsekwencjami", jeśli będą one zwiększać pomoc wojskową dla Ukrainy, w tym pociski dalekiego zasięgu, zamiast poprzeć proponowane przez Rosję rozwiązanie.
"Dyplomatyczne" rozwiązanie wojny w Ukrainie brzmi z pewnością rozsądnie. Problem tkwi jednak w żądaniach ze strony Rosji. Przedstawiona przez Kreml propozycja zakończenia wojny w Ukrainie obejmuje m.in. oddanie pod kontrolę Rosji czterech całych obwodów ukraińskich (donieckiego, chersońskiego, ługańskiego, zaporoskiego; wraz z terytoriami niekontrolowanymi przez rosyjskie wojska) oraz Krymu. - Nawet jeśli Moskwa ponosi koszty, to Kijów i jego zwolennicy mogą stracić więcej w tej długiej wojnie - powiedział Ławrow. Nie należy też zapominać, że rosyjscy politycy słyną z kłamstw i uprawiania propagandy. "Propozycja" - zdaniem wielu komentatorów - może więc być jedynie pretekstem do zyskania czasu na przegrupowanie własnych sił.
Ławrow o wyborach prezydenckich w USA: Wynik nie ma znaczenia
Pytany, w jaki sposób wybory prezydenckie w USA wpłyną na stosunki amerykańsko-rosyjskie, ocenił, że "wynik (tych wyborów) nie ma znaczenia, gdyż obie partie osiągnęły konsensus co do przeciwdziałania (Rosji) […] byłoby naturalne, aby gospodarz Białego Domu, bez względu na to, kim jest, zajął się sprawami wewnętrznymi (swojego kraju), zamiast szukać przygód dziesiątki tysięcy mil od amerykańskich wybrzeży" – dodał.
"Newsweek" zauważa jednak, że wynik wyborów prezydenckich w USA 5 listopada może okazać się kluczowy dla dalszego przebiegu wojny w Ukrainie, m.in. dlatego, że dalsze wsparcie USA dla Ukrainy jest jednym z tematów toczącej się kampanii pomiędzy kandydatami: wiceprezydentką Kamalą Harris a byłym prezydentem Donaldem Trumpem.
Źródło: Radio ZET/PAP/"Newsweek"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET