Lider węgierskiej opozycji pewny zwycięstwa. Jest tylko jedna niewiadoma
Lider opozycyjnej Tiszy Peter Magyar oddał w niedzielę w Budapeszcie swój głos w wyborach parlamentarnych. Przed lokalem wyborczym przeprowadził krótką konferencję prasową, podczas której podkreślił m.in. potrzebę poprawy relacji Węgier z Polską oraz wzmocnienie Grupy Wyszehradzkiej (V4).
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są oczekiwania co do frekwencji wyborczej na Węgrzech.
- Co może zdecydować o wynikach wyborów w niektórych okręgach.
- Dlaczego TISZA jest pewna swojego zwycięstwa.
Wybory na Węgrzech. Frekwencja będzie rekordowa?
Peter Magyar zaznaczył, że spodziewa się rekordowej frekwencji i może okazać się, że w niektórych okręgach o wyniku zdecyduje jeden lub dwa głosy. Dodał, że jak dotąd do Tiszy wpłynęło ok. 60 zgłoszeń dotyczących rzekomych oszustw wyborczych.
- Nikt na poważnie nie może sądzić, że TISZA nie wygra wyborów - zapewnił jej lider. Dodał, że kwestią otwartą jest to, czy ugrupowanie uzyska zwykłą czy kwalifikowaną większość dwóch trzecich głosów, niezbędną m.in. do zmiany konstytucji. Zaznaczył, że wyniki zostaną przez niego zaakceptowane, jeżeli nie będzie żadnych oszustw, które miałyby istotny wpływ na rezultat końcowy.
- Priorytetem nowego rządu będzie podjęcie działań antykorupcyjnych - zaznaczył Magyar.
Komentując politykę zagraniczną, zwrócił uwagę na konieczność „wzmocnienia pozycji Węgier w UE i NATO”, „odmrożenia funduszy unijnych” zamrożonych w wyniku sporu między Brukselą a Viktorem Orbanem o praworządność oraz poprawy relacji z Polską oraz wzmocnienia Grupy Wyszehradzkiej, w skład której wchodzą Węgry, Polska, Czechy i Słowacja.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET