28-latka zadźgana nożyczkami. Była w piątym miesiącu ciąży
Brytyjczyk Liam Taylor przyznał się do brutalnego zamordowania swojej dziewczyny. W grudniu zadał 28-letniej Ailish 40 ciosów nożyczkami w brzuch. Kobieta była w ciąży, o czym w momencie popełniania zbrodni sprawca wiedział.
Ta wstrząsająca historia, którą opisał brytyjski "Mirror", wydarzyła się w połowie grudnia we wschodnim Londynie. Ailish Walsh została 40 razy dźgnięta nożyczkami w brzuch przez swojego partnera 37-letniego Liama Taylora.
Londyn. Zadał ciężarnej partnerce 40 ciosów nożyczkami
28-latka była wówczas 22. tygodniu (5. miesiącu), o czym w momencie popełniania zbrodni sprawca wiedział. Kobieta została później znaleziona przez swojego ojca - była nieprzytomna i cała we krwi. Ciało okryto odblaskową kurtką, w której kieszeni znaleziono kartę płatniczą jej partnera. W pobliżu leżała para zakrwawionych nożyczek.
Natychmiast wezwano karetkę, ale niestety, kobiety nie udało się jej uratować. Wiadomo, że Ailish, oprócz tego, że spodziewała się dziecka, miała jeszcze czworo potomstwa. - Atak był wyjątkowo brutalny i przeprowadzony ze świadomością, że pani Walsh nosi dziecko oskarżonego - powiedziała prok. Joan Osborne, cytowana przez "Mirror".
37-latek wpadł m.in. dzięki nagraniom z monitoringu, które zarejestrowały, jak wchodził do budynku, gdzie przebywała Ailish. Po ok. 40 minutach wyszedł z domu. Dowodem w sprawie są też zeznania koleżanki ofiary, która kilka minut przed tragedią zadzwoniła na jej komórkę. W słuchawce usłyszała krzyki oraz odgłosy bójki.
Okazało się, że kobieta zatelefonowała, ponieważ Ailish pisała jej wcześniej wiadomości, że chce pozbyć się Liama z mieszkania. Mężczyzna był agresywny wobec swoje partnerki, znajdował się również pod wpływem środków odurzających. Gdy następnego dnia go aresztowano, w jego organizmie wykryto kokainę, marihuanę i alkohol.
Mężczyzna przyznał się do winy. Wyrok w jego sprawie ma zostać ogłoszony w maju. Brytyjczyk był już w przeszłości skazany za zaatakowanie kijem własnej matki.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET