Łukaszenka uderza w Polaków. "Jak dzikusy". Mówi też, że "Duda zmądrzał"
- Słuchajcie, [zachowali się] jak dzikusy. Znienacka zaostrzyli sytuację - stwierdził Alaksandr Łukaszenka. Przywódca Białorusi skomentował w ten sposób reakcję władz Polski na naruszenie przez rosyjskie drony polskiej przestrzeni powietrznej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Alaksandr Łukaszenka krytykuje Polskę za reakcję na naruszenie przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, określając działania polskiego rządu jako "zachowanie jak dzikusy"'.
- Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informuje o naruszeniu przestrzeni powietrznej przez drony podczas ataku Rosji na Ukrainę, co stanowiło "realne zagrożenie".
- NATO i Unia Europejska wyrażają solidarność z Polską, a na piątek zaplanowane jest nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, zwołane z inicjatywy Polski w związku z incydentem.
Łukaszenka ostro o Polakach: jak dzikusy
Alaksandr Łukaszenka zabrał w czwartek głos na temat naruszenia przez rosyjskie drony polskiej przestrzeni powietrznej. - Widzicie, co się ostatnio dzieje. Drony tam latały. Nawet my byliśmy nimi zarzucani, choć nie leciały w naszym kierunku - powiedział białoruski dyktator, cytowany przez polskie media, podczas spotkania z przedstawicielem Białorusi przy ONZ Walentinem Rybakowem.
- Zestrzeliliśmy wszystkie, które mogliśmy, ale kilka zostało - podkreślił, dodając, że "z jak największym wyprzedzeniem poinformowano Polskę". - Słuchajcie, [zachowali się] jak dzikusy. Znienacka zaostrzyli sytuację - skrytykował władze naszego kraju. Jego zdaniem Polska "prawdopodobnie chce, żeby Białoruś odpowiednio zareagowała".
- Cóż, ostrzegałem już tysiące razy, że nie chcemy żadnych wojen ani konfliktów. Nie chcemy, by granice były zamknięte. Jeśli jednak zostaniemy postawieni przed faktem dokonanym, będziemy zmuszeni zareagować - stwierdził Łukaszenka. Przekonywał, że Polacy to "mądrzy ludzie", którzy "nie pozwolą na panoszenie się Tuska, Nawrockiego i Dudy". O poprzednim prezydencie powiedział, że "ten ostatni zmądrzał", odkąd przestał być głową państwa, chociaż wcześniej "podżegał do wojny w Ukrainie".
Przydacz w Radiu ZET komentuje słowa Łukaszenki
Wypowiedź prezydenta Białorusi skomentował w rozmowie z Radiem ZET szef prezydenckiego Biura Polityk Międzynarodowej Marcin Przydacz. - Jeśli miałbym kogokolwiek określać mianem dzikusów, to zastanowiłbym się, czy nie znajdzie pan Łukaszenka u siebie w pałacu takich ludzi, którzy takie decyzje podejmują - powiedział.
- Bo wypychanie migrantów, ściąganie ich z drugiego końca świata po to, żeby traktować ich jak naboje w swojej wojnie hybrydowej, to jest naprawdę standard daleko odbiegający od cywilizowanego świata, raczej kojarzący się z bezwzględnym dzikusem, niemającym żadnych zasad moralnych - stwierdził Przydacz, dodając, że "ma pewne wątpliwości, czy Łukaszenka w sensie mentalnym jest bliski narodowi białoruskiemu".
Rosyjskie drony nad Polską. W piątek posiedzenie RB ONZ
W nocy z wtorku na środę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w trakcie nocnego ataku Rosji na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Jak podkreśliło, "jest to akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli". Na rozkaz Dowódcy Operacyjnego RSZ natychmiast uruchomiono procedury obronne.
Od tego czasu służby znalazły na terenie kilku województw szczątki łącznie 17 bezzałogowców. Sprawa nie pozostała bez reakcji, także międzynarodowej. Jednoznaczną solidarność z Polską wyraziły NATO i Unia Europejska. Głos zabrał prezydent USA Donald Trump. Wiadomo również, że w piątek o godz. 21 czasu polskiego w Nowym Jorku zaplanowane jest nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, zwołane na specjalny wniosek Polski.
Źródło: Radio ZET/Onet/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET