Magyar zapowiada ekstradycję Ziobry i Romanowskiego. "Już pierwszego dnia"
Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar zapowiedział, że jeśli jego partia TISZA wygra wybory parlamentarne, Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski zostaną wydani polskim władzom już pierwszego dnia funkcjonowania nowego rządu na Węgrzech.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Lider partii TISZA, Peter Magyar, zapowiedział ekstradycję Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, jeśli będą na Węgrzech po utworzeniu rządu przez jego partię.
- W przemówieniu w Budapeszcie Magyar obiecał przywrócenie wolności, ożywienie gospodarki i koniec z korupcją w kraju po wygranych wyborach parlamentarnych.
- Partia TISZA zobowiązała się do całkowitej przejrzystości umów publicznych i odzyskania zasobów utraconych podczas rządów Viktora Orbana.
Magyar zapytany o przyszłość Ziobry
Lider partii TISZA został zapytany o przyszłość Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego podczas niedzielnej konferencji prasowej. - Jeśli po utworzeniu rządu przez partię TISZA nadal będą na Węgrzech, dokonamy ekstradycji już pierwszego dnia - powiedział Magyar. - Myślę, że polecą do Mińska albo do Moskwy. Na pokładzie samolotu może być też ktoś jeszcze - dodał.
Już w styczniu biuro prasowe opozycyjnej partii zapewniało, że po ewentualnym zwycięstwie wyborczym nie będzie udzielać schronienia ani azylu zagranicznym przestępcom. Zapowiedź ta została odebrana jako jasny sygnał zmiany kursu w polityce wewnętrznej i zagranicznej Węgier.
Węgierska opozycja maszeruje po władzę
W niedzielę w Budapeszcie Peter Magyar wygłosił przemówienie, w którym obiecał rodakom, że po kwietniowych wyborach parlamentarnych przywróci wolność, ożywi krajową gospodarkę i położy kres korupcji. Wystąpienie lidera opozycji było odpowiedzią na wygłoszone dzień wcześniej przez premiera Viktora Orbana coroczne orędzie do narodu, w którym tradycyjnie podsumowuje on miniony rok.
Szef partii TISZA zapewnił, że po wygranej w wyborach parlamentarnych rozprawi się z korupcją, oskarżając Orbana i jego środowisko o bogacenie się kosztem społeczeństwa węgierskiego. - Czas nazwać korupcję po imieniu: to kradzież – argumentował Magyar.
Zobowiązał się także do zagwarantowania "całkowitej przejrzystości umów dotyczących funduszy publicznych" oraz "odzyskania wszystkiego, czego Węgry były pozbawiane przez szesnaście lat" rządów Orbana.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET