Rosja "łowi" miliardy dolarów w Afryce. Tak Putin finansuje wojnę z Ukrainą

2 min. czytania
16.02.2026 06:53
Obserwuj nas na Google

Dziesiątki rosyjskich trawlerów na masową skalę prowadzą nielegalne połowy w wyłącznych strefach ekonomicznych zachodnioafrykańskich krajów od Maroka na północy po Namibię na południu kontynentu. Według "ADF", magazynu wojskowego wydawanego przez Dowództwo USA w Afryce (AFRICOM), dochody z tych połowów potrzebne są objętej zachodnimi sankcjami Rosji do kontynuowania wojny z Ukrainą.

Rosja
fot. KRISTINA SOLOVYOVA/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Rosja prowadzi intensywne i nielegalne połowy wody afrykańskie, przyczyniając się do strat finansowych na poziomie 11,2 mld dolarów rocznie, szczególnie dotknięta jest Afryka Zachodnia.
  • Podpisanie umowy z Marokiem w grudniu 2025 roku pozwala Rosji na korzystanie z jego zasobów morskich, co stanowi przykład szerszej strategii eksploatacji afrykańskich wyłącznych stref ekonomicznych.
  • Eksperci ostrzegają przed długoterminowymi zagrożeniami dla afrykańskich ekosystemów morskich, związanymi z nasilającą się działalnością nielegalnych połowów ze strony Rosji.

Media: Rosja "łowi" miliardy dolarów w Afryce

Oskarżona o przełowienie ryb w Bałtyku, Arktyce i na Morzu Czarnym Rosja prowadzi obecnie taką rabunkową eksploatację na wodach Afryki, która rocznie traci szacunkowo 11,2 mld dolarów na nielegalnych połowach, z czego 9,4 mld strat przypada na Afrykę Zachodnią. Według Indeksu Ryzyka Połowów (IUU), który klasyfikuje kraje na podstawie ich podatności na nielegalne, nieraportowane i nieuregulowane połowy, Rosja konsekwentnie plasuje się w czołówce krajów oskarżanych o nielegalne odławianie ryb, ustępując w tym jedynie Chinom.

- Jak widzieliśmy w przypadku złota i innych minerałów, diamentów, a do pewnego stopnia także ropy naftowej i gazu, Rosja dostrzega szansę na rozszerzenie połowów w afrykańskich wyłącznych strefach ekonomicznych - powiedział w listopadzie ubiegłego roku agencji Bloomberg Joseph Siegle, starszy badacz na Uniwersytecie Maryland w College Park i specjalista ds. rosyjskich wpływów w Afryce.

Redakcja poleca

W grudniu 2025 roku Rosja podpisała umowę dotycząca połowu ryb z Marokiem, krajem, który traci rocznie ok. 500 mln dolarów z powodu nielegalnej eksploatacji jego zasobów morskich. W ramach poprzedniej umowy Rosja otrzymała prawo dostępu do wód Maroka dla 10 swoich trawlerów, które mogły odłowić 140 tys. ton małych gatunków ryb, takich jak sardynki czy makrele. W zamian, jak poinformował magazyn Seafood Source, Moskwa płaciła Maroku 7 mln dolarów rocznie.

Czym grozi "zainteresowanie" ze strony Kremla?

W Sierra Leone, które traci rocznie ok. 50 mln dolarów z powodu nielegalnych połowów, Rosja uzyskała dostęp do 40 tys. ton ryb rocznie. Oprócz Maroka i Sierra Leone, rosyjskie trawlery operują w Angoli, Gwinei Bissau, Mauretanii, Namibii, Nigerii i Senegalu. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ponad połowa ławic ryb od Cieśniny Gibraltarskiej do ujścia rzeki Kongo w Demokratycznej Republice Konga, gdzie operują rosyjskie trawlery już jest biologicznie niezrównoważona.

Eksperci, na których powołał się magazyn "ADF", stwierdzili, że zainteresowanie Rosji afrykańskimi rybami jeszcze bardziej zagrozi zasobom morskim kontynentu. Podobnie jak statki chińskie, rosyjskie trawlery znane są z nielegalnych połowów, nielegalnego przeładunku ryb na morzu, czyli procederu, który ma ukryć ich pochodzenie, z nagminnego wyłączania systemów identyfikacji podczas połowów i nadmiernego połowu zagrożonych gatunków. Poza Afryką, flota Kremla prowadzi nielegalną działalność na wodach Alaski, Antarktydy, Oceanu Arktycznego, Japonii i Korei Południowej.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET