Jak podaje "The Wall Street Journal", powołujący się na źródła w izraelskiej administracji, Iran wystrzelił w nocy z soboty na niedzielę na Izrael 36 pocisków manewrujących, 110 rakiet balistycznych i 185 dronów kamikaze. 99 proc. z nich zostało zestrzelonych przez obronę przeciwlotniczą lub eksplodowało w locie. Atak trwał 5 godzin i jak informuje Iran, była to akcja odwetowa za izraelski nalot na konsulat w Syrii. Jedyną śmiertelną ofiarą ataku miała być siedmioletnia dziewczynka, na której dom spadły szczątki strąconego pocisku.
Gabinet wojenny Izraela pod przywództwem premiera Benjamina Natanjahu jest zgodny, że konieczny jest odwet - ten z pewnością doprowadzi do dalszej eskalacji konfliktu. "The Wall Street Journal" informuje, że zdaniem części amerykańskich i europejskich urzędników odwet może nastąpić już w poniedziałek.
Stany Zjednoczone przeciwne odwetowi na Iran
Oficjalnie wiadomo, że członkowie izraelskiego gabinetu wojennego nadal debatują nad czasem i zakresem takiej odpowiedzi. Oprócz potencjalnego wojskowego ataku, izraelski rząd rozważa również opcje dyplomatyczne - dalszej izolacji Iranu na arenie międzynarodowej.
Prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział izraelskiemu premierowi Benjaminowi Netanjahu, że jest przeciwny jakiemukolwiek odwetowi na Iran za sobotni atak - podał portal Axios, powołując się na przedstawicieli administracji USA. Joe Biden zapowiedział, że Amerykanie nie wezmą udziału w ewentualnym kontruderzeniu.
Z kolei "Financial Times" rozmawiał z jednym z irańskich polityków, który jasno stwierdził, że "uderzenie na Izrael miało charakter odstraszający i sygnalizowało, że Izrael i USA nie mogą już robić tego, co robią". Atak Iranu na Izrael wstrzymał przygotowania do lądowej ofensywy na Rafah - na najbardziej wysunięte na południe miasto Strefy Gazy - poinformowało CNN.
Źródło: Radio ZET/"The Wall Street Journal"/CNN/Axios/"Financial Times"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET