Media: Baszar al-Asad jest w Moskwie. Dyktator miał otrzymać azyl polityczny

2 min. czytania
08.12.2024 19:41
Obserwuj nas na Google

Zbiegły z Damaszku syryjski dyktator Baszar al-Asad i członkowie jego rodziny są w Rosji, gdzie otrzymali polityczny azyl - poinformował Reuters na podstawie doniesień rosyjskich mediów, które powołują się na kremlowskie źródła. Głos w tej sprawie zabrał prezydent USA Joe Biden, który stwierdził, że Waszyngton nie wie, gdzie przebywa Asad i że amerykańskie władze nie wierzą w doniesienia o pobycie dyktatora w Rosji.

Syria
fot. Baszar al-Asad i Władimir Putin (zdjęcie z czerwca 2024 roku), Valery Sharifulin/AFP/East News/Sputnik/POOL

Media: Basza al-Asad jest w Moskwie. Biden: to tylko słowa

Jak poinformował w niedzielę wieczorem Reuters, zbiegły z Damaszku syryjski dyktator Baszar al-Asad oraz członkowie jego rodziny przebywają obecnie w Rosji, gdzie otrzymali azyl polityczny. Agencja podaje tę informację na podstawie doniesień rosyjskich mediów, które z kolei powołują się na kremlowskie źródła. Według rosyjskich agencji przedstawiciele Rosji są w kontakcie z przedstawicielami syryjskiej opozycji, której liderzy zagwarantowali bezpieczeństwo rosyjskich baz i dyplomatów w Syrii.

Wcześniej w mediach pojawiły się doniesienia, jakoby rządzący od 2000 roku Syrią al-Asad zginął w katastrofie lotniczej - jego samolot, który uciekł z kraju, miał zostać zestrzelony. Według serwisu Flightradar samolot byłego prezydenta wyleciał z lotniska w Damaszku mniej więcej w tym samym czasie, gdy stolica została zajęta przez rebeliantów. Początkowo maszyna leciała w kierunku syryjskiego wybrzeża, później nagle zawróciła, leciała przez kilka minut w odwrotnym kierunku i zniknęła z radarów.

Redakcja poleca

Głos w tej sprawie zabrał prezydent USA Joe Biden, który stwierdził, że Waszyngton nie wie, gdzie przebywa Asad i że amerykańskie władze nie wierzą w doniesienia o pobycie dyktatora w Rosji. - Asad powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności - powiedział. - USA będą współpracować z partnerami w Syrii - zapewnił amerykański prezydent, deklarując, że jego kraj będzie "wspierał sąsiadów Syrii w okresie przejściowym". - W najbliższych dniach porozmawiam z przywódcami w regionie i wyślę tam przedstawicieli administracji - zapowiedział. Dodał, że Biały Dom będzie podejmował także rozmowy z rebeliantami.

Przewrót w Syrii. Baszar al-Asad traci władzę po 24 latach

Islamistyczni rebelianci z organizacji Hajat Tahrir asz-Szam (HTS) oraz ich sojusznicy rozpoczęli kampanię przeciw wojskom reżimu 27 listopada. W niedzielę 8 grudnia ogłosili w telewizyjnym oświadczeniu wyzwolenie Damaszku oraz obalenie al-Asada po 24-letnim okresie jego rządów. Poinformowali też o uwolnieniu wszystkich więźniów, czemu miał towarzyszyć niemal całkowity braku oporu ze strony armii rządowej.

Wydarzenia w Syrii spotkały się z reakcją międzynarodowej opinii publicznej. Głos zabrali już światowi liderzy i politycy, m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Olaf Scholz, szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, a także prezydent-elekt USA Donald Trump. Mamy również komentarze ze strony przedstawicieli polskiego rządu - premiera Donalda Tuska oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Tomasza Siemoniaka. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET