`

Media: izraelskie rakiety trafiły w obiekt w Iranie. "Słychać było eksplozję"

2 min. czytania
19.04.2024 06:08
Obserwuj nas na Google

Izraelskie rakiety trafiły w obiekt w Iranie - podało ABC News późnym wieczorem w czwartek, cytując jednego z amerykańskich urzędników. Miało się to stać kilka dni po tym, jak Iran przeprowadził atak na Izrael w odpowiedzi na zbombardowanie ambasady Iranu w Syrii. Głos zabrał już przedstawiciel irańskiej armii.

Isfahan
fot. Ahmed Gharabli/AFP/East News

Po tym, jak Iran przeprowadził atak powietrzny na Izrael, świat stanął przed widmem kolejnej wojny. Eksperci pisali o " otwarciu bram piekieł" i możliwym przeistoczeniu się konfliktu na Bliskim Wschodzie w taki o skali światowej. Przypomnijmy, że w nocy z 13 na 14 kwietnia Iran wystrzelił ponad 300 rakiet i dronów w kierunku Izraela. Zdecydowana większość z nich została zestrzelona przez tamtejszy system obrony powietrznej.

Pod znakiem zapytania stały działania  Izraela, który otwarcie mówił o chęci odwetu na Iranie. Iran z kolei jasno dał do zrozumienia, że jakiekolwiek działania odwetowe będą prowadzić do dalszej eskalacji.

Media: izraelskie rakiety trafiły w obiekt w Iranie. "Słychać było eksplozję"

I choć wydawało się, że USA namówiły Izrael do tego, by zaniechał na razie poważniejszych działań odwetowych wobec Iranu, to nowe doniesienia ABC News zdają się mówić co innego.

Według amerykańskiej stacji  - która powołuje się na jednego z urzędników administracji USA - izraelskie rakiety trafiły w obiekt w Iranie w czwartek późnym wieczorem w czwartek, cytując urzędnika USA, kilka dni po tym, jak Iran przeprowadził atak na Izrael w odpowiedzi na zbombardowanie ambasady Iranu w Syrii. Urzędnik przekazał, że choć cele ataku "nie są nuklearne", to "grozi to pogłębieniem konfliktu".

Redakcja poleca

Irańska agencja informacyjna Fars podała, że na lotnisku w irańskim mieście Isafahan słychać było eksplozję, ale przyczyna nie jest znana. W prowincji Isfahan znajduje się kilka irańskich obiektów nuklearnych, w tym Natanz, będący centralnym elementem irańskiego programu wzbogacania uranu. Miały one jednak "pozostać nienaruszone". CNN przekazało, że kilka lotów komercyjnych zostało przekierowanych nad irańską przestrzeń powietrzną.

Agencja Associated Press poinformowała, że przewoźnicy z Dubaju, Emirates i FlyDubai, zmienili trasy lotów nad zachodnim Iranem. Lokalne ostrzeżenia dla lotników sugerowały, że przestrzeń powietrzna na Iranem mogła zostać zamknięta. Irańska telewizja państwowa uruchomiła na ekranie przewijany alert, informując o „wybuchach” w pobliżu Isfahanu, bez informacji na ten temat.

Oprócz tego Hossein Dalirian, rzecznik irańskiego cywilnego programu kosmicznego, poinformował na platformie mediów społecznościowych X, że zestrzelono kilka małych dronów typu „quadcopter”. Nie jest jednak jasne, gdzie dokładnie to się stało oraz czy było to częścią trwającego incydentu w Iranie.

Irański dowódca: obrona powietrzna ostrzelała podejrzany obiekt

Głos zabrał również wyższy rangą dowódca irański Sjawosz Mihandust. - Huk, jaki słychać było w nocy w mieście Isfahan w środkowym Iranie, był spowodowany przez obronę powietrzną, która ostrzelała podejrzany obiekt. Nie odnotowano strat - powiedział, cytowany przez irańską telewizję państwową.

Portal Iran Press TV przekazał natomiast, powołując się na "dobrze poinformowane źródła", że nie doszło do ataku obcego państwa na irańskie miasta, w tym Isfahan, a obrona przeciwlotnicza przechwytywała "podejrzane drony".

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET