Media znalazły powiązania członka załogi Titana z ofiarą Titanica. Podano szczegóły
Sensacyjne doniesienia mediów ws. załogi łodzi podwodnej Titan. Stockton Rush, pilotujący zaginionym obiektem, ma zaskakujące związki z ofiarami zatonięcia Titanica w 1912 roku. Jego żona jest pra-prawnuczką magnata handlu detalicznego i współwłaściciela domu towarowego Macy's, Isidora Strausa - podał dziennik "The New York Times".
Łódź podwodna Titan jest poszukiwana na północnym Atlantyku od niedzieli, kiedy straciła łączność 105 minut po rozpoczęciu 4-kilometrowej podróży na dno oceanu, by zwiedzić wrak Titanica. Według szacunków służb w czwartek po godz. 13 czasu polskiego na statku miał skończyć się zapas tlenu.
"The New York Times" opublikował informacje, które mogą wiązać jednego z członków załogi Titana z ofiarami Titanica z 1912 roku. Isidor Straus i jego żona Ida byli najbogatszą parą, która zginęła na legendarnym liniowcu. Choć niemal siedemdziesięcioletniemu Strausowi zaproponowano miejsce w łodzi ratunkowej, odpowiedział, że nie zejdzie z pokładu, póki nie zostaną ewakuowane wszystkie kobiety i dzieci.
Zaginięcie łodzi Titan. Media: są powiązania członka załogi z ofiarą Titanica
Jego żona Ida zrezygnowała ze swojego miejsca - oddała je wraz z futrem pokojówce - żeby zostać z mężem do końca. Ostatni opuszczający pokład pasażerowie widzieli ich tuż przed zatonięciem statku, trzymających się za ręce na górnym pokładzie.
Wendy Rush, która w założonej przez męża OceanGate odpowiada za komunikację i sama kilkukrotnie uczestniczyła w wyprawach do wraku Titanica, jest ich pra-prawnuczką.
Titan, mała komercyjna łódź podwodna firmy OceanGate, poszukiwana jest od niedzieli, kiedy straciła łączność 105 minut po rozpoczęciu 4-kilometrowej podróży na dno Atlantyku, by zwiedzić wrak Titanica.
Na jej pokładzie oprócz pilotującego łódź współzałożyciela OceanGate Stocktona Rusha znajdują się brytyjski miliarder i podróżnik Hamish Harding, pochodzący z jednej z najbogatszych pakistańskich rodzin Shahzada Dawood i jego syn Sulejman oraz francuski nurek Paul-Henry Nargeolet. Jak twierdzi "Daily Mail", za miejsce na Titanie chętni musieli zapłacić do 250 tys. dolarów.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET