Huragan Melissa na żywo. To może być najpotężniejszy żywioł w historii Jamajki
Huragan Melissa przechodzący przez Morze Karaibskie od poniedziałku ma najwyższą, piątą kategorię i już jest najpotężniejszym na świecie cyklonem tropikalnym w tym roku i ósmym najbardziej intensywnym huraganem na Atlantyku w historii pomiarów. Sytuację na szczególnie zagrożonej Jamajce śledzimy na żywo. Kamery i radar można sprawdzić poniżej.
Huragan Melissa
Huragan Melissa [RADAR 28.10]
Jamajka zagrożona, Melissa porównywana do huraganu Katrina
Zagrażająca szczególnie Jamajce, Haiti i południowo-wschodniej Kubie Melissa jest 13. w tym roku cyklonem tropikalnym na Atlantyku, któremu nadano imię, piątym o statusie huraganu i trzecim będącym huraganem piątej kategorii. Huraganami określa się tylko zjawiska występujące nad wodami Atlantyku oraz na Pacyfiku na wschód od międzynarodowej linii zmiany daty - na zachodnim Pacyfiku są to tajfuny, a analogiczne zjawiska na Oceanie Indyjskim nazywane są po prostu cyklonami tropikalnymi.
Amerykańskie Narodowe Centrum ds. Huraganów (NHC) przewiduje, że huragan może spowodować powodzie i zniszczenia na skalę porównywalną z huraganem Katrina, który przed 20 laty spustoszył Nowy Orlean na południowym wschodzie USA. Premier Andrew Holness ostrzegł przed szczególnie poważnymi zniszczeniami w zachodniej części kraju. - Nie sądzę, aby jakakolwiek infrastruktura w tym regionie wytrzymała huragan kategorii 5 (taką kategorię ma Melissa - red), więc zniszczenia mogą być znaczne – powiedział stacji CNN, wzywając mieszkańców do ewakuacji z obszarów najbardziej zagrożonych.
Mimo to do apeli władz zastosowali się nieliczni. Jak podał „New York Times”, władze zakładały, że ewakuowanych będzie ok. 50 tys., jednak do poniedziałkowego wieczora do schronisk zgłosiło się ok. 1,7 tys. osób - przekazał portal gazety, powołując się na władze lokalne. Urzędnicy zasugerowali, że dezinformacja zniechęca niektórych mieszkańców do korzystania z wyznaczonych miejsc schronienia, ale przyznali również, że służące do tego budynki (często przekształcone ze szkół) nie są idealne.
Problemem Jamajki są nie tylko ograniczone zasoby, ale też niewielki obszar - podkreślił „NYT”, powołując się na ekspertów. - Kiedy wyspiarskiemu państwu zagraża burza tego kalibru, pojawiają się poważne ograniczenia co do miejsc, w których ewakuowani mogą się schronić – powiedział cytowany przez gazetę ekspert Irwin Redlener z Uniwersytetu Columbia.
Dodał, że jest „niezwykle mało prawdopodobne”, aby wystarczyło miejsc mogących bezpiecznie pomieścić mieszkańców. Podkreślił, że Jamajka jest krajem o niskich dochodach, dysponującym ograniczonymi zasobami. - (Z drugiej strony - red) żaden kraj nie będzie w pełni przygotowany na taką sytuację - dodał.
Huragan 5. kategorii
Intensywność huraganów mierzy się w skali Saffira-Simpsona (SSHWS), która, zgodnie z powyższym podziałem, stosowana jest oficjalnie tylko wobec zjawisk na Atlantyku i wschodnim Pacyfiku. Najważniejszym kryterium w skali Saffira-Simpsona jest średnia prędkość wiatrów. Aby cyklon tropikalny został uznany za huragan, tworzące go wiatry muszą osiągać w ciągu jednominutowego interwału średnią prędkość co najmniej 119 km/godz. Aby huragan zyskał kategorię piątą, musi to być co najmniej 252 km/godz. (chodzi o prędkość wiatrów tworzących huragan, a nie o prędkość, z jaką on się przesuwa, bo ta jest znacznie niższa - zwykle jest to 15-25 km/godz.). Pozostałe kryteria dla huraganów kategorii 5 to wysokość fali powodziowej, która musi przekraczać 5,5 metra oraz ciśnienie wewnątrz huraganu - poniżej 920 hektopaskali.
Potencjalne zniszczenia, którymi charakteryzowany jest huragan kategorii piątej, to: całkowite zerwanie dachów domów, budynków użytkowych i przemysłowych; całkowite zniszczenie niektórych budynków z możliwością całkowitego rozwiania mniejszych konstrukcji; powodzie na dużym terenie; czasami konieczność całkowitej ewakuacji ludności.
W przypadku Melissy najwyższa zarejestrowana do tej pory średnia prędkość wiatrów to 280 km/godz., a najniższe ciśnienie - 901 hektopaskali. Dla porównania - w dwóch kolejnych najpotężniejszych cyklonach tropikalnych w tym roku prędkości wiatrów osiągnęły 260 km/godz. Były to Erin, którego szlak w sierpniu wiódł od Republiki Zielonego Przylądka przez wschodnią część Morza Karaibskiego i wschodnie wybrzeże USA (żywioł spowodował 12 ofiar śmiertelnych) oraz Humberto we wrześniu, który przeszedł przez Ocean Atlantycki, nie zahaczając o zamieszkałe obszary.
Te liczby już teraz plasują Melissę w ścisłej czołówce najpotężniejszych huraganów na Atlantyku w historii. Jeśli chodzi o prędkość wiatrów, to znajduje się ona obecnie, wraz z kilkoma innymi huraganami, na miejscach 10-16. Największą prędkość zmierzono w trakcie huraganu Allen w 1980 r. - 305 km/godz. - to jedyny przypadek na Atlantyku, gdy przekroczone zostało 300 km/godz. Allen spowodował 281 ofiar śmiertelnych, z czego 220 na Haiti. Cztery razy wiatry osiągnęły 295 km/godz. - było to w czasie huraganów Labor Day (1935), Gilbert (1988), Wilma (2005) i Dorian (2019).
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET