Mieszkańcy Kijowa nie wierzą w zapewnienia Trumpa. Tym dwóm "nie można ufać"
Obietnica Władimira Putina przetrwała zaledwie dwie godziny. Po deklaracji Donalda Trumpa o rzekomym tygodniu spokoju, rosyjskie drony zaatakowały Zaporoże, raniąc kilkanaście osób. Specjalny wysłannik Radia ZET w Kijowie rozmawiał z mieszkańcami, którzy nie kryją sceptycyzmu wobec zapewnień płynących z Moskwy i Waszyngtonu, podczas gdy Ukraina przygotowuje się na falę 20-stopniowych mrozów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są reakcje Ukraińców na obietnice Trumpa wobec Putina.
- Dlaczego Ukraińcy nie ufają Donaldowi Trumpowi i Władimirowi Putinowi.
- Co wydarzyło się w Zaporożu po obietnicy Putina o nieatakowaniu.
- Które problemy w Kijowie wynikają z rosyjskich ataków.
Ukraińcy: Trumpowi i Putinowi nie można ufać
W czwartek Donald Trump powiedział, że podczas telefonicznej rozmowy Władimir Putin obiecał mu, że przez tydzień nie będzie atakował ukraińskich miast. Dwie godziny później Rosja uderzyła w Zaporoże. Specjalny wysłannik Radia ZET rozmawiał w Kijowie z Ukraińcami - co myślą o deklaracjach prezydenta USA?
Na ulicach Kijowa słychać jedno - że ani Donaldowi Trumpowi, ani Władimirowi Putinowi ufać nie można. Te głosy łagodzi prezydent Wołodymyr Zełenski. W ostatniej odezwie do narodu wyraził nadzieję, że przynajmniej w najbliższych dniach - które przyniosą silne mrozy - w kraju będzie choć trochę spokojniej. Przypomnijmy, że wiele ukraińskich miast mierzy się z brakiem prądu, ogrzewania i ciepłej wody, a temperatura ma tam spaść do nawet -20 st. Celsjusza.
Putin złamał obietnicę
W nocy z czwartku na piątek Putin ponownie złamał obietnicę. W kierunku ukraińskich miast poleciała setka dronów kamikadze. Jeden z nich uderzył w blok mieszkalny w Zaporożu. Kilkanaście osób zostało tam rannych, nie ma informacji o zabitych.
Dobra wiadomość jest taka, że celem ataków nie stała się ukraińska stolica, gdzie kilkaset tysięcy osób pozostaje bez dostępu do ogrzewania. Każdą godzinę wytchnienia od rosyjskich ataków służby wykorzystują do naprawy zniszczeń w energetyce. W Kijowie wciąż jednak co chwilę gaśnie światło.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET