Na hostii pojawiły się czerwone ślady. „Cud” zbadano w laboratorium
Archidiecezja w Indianapolis postanowiła przekazać do analizy chemicznej hostię, na której pojawiły się czerwone ślady. Parafianie z miejscowości Morris zastanawiali, czy nie mają do czynienia z „cudem eucharystycznym”. Otrzymane wyniki laboratoryjne są jednak jednoznaczne.
Na hostii w kościele pojawiła się czerwona substancja. Powiadomiono laboratorium
W parafii św. Antoniego z Padwy w Morris ( stan Indiana) doszło do niecodziennego zdarzenia. Podczas eucharystii upuszczono hostię. Ksiądz postanowił umieścić ją w wodzie i włożyć do tabernakulum, by się rozpuściła. Niedługo potem odkryto na niej czerwone ślady przypominające krew. Wśród parafian zaczęto mówić o potencjalnym „cudzie eucharystycznym”.
Katolicka agencja CNA poinformowała, że archidiecezja w Indianapolis zdecydowała się na przekazanie hostii do analizy chemicznej. Podkreślono: „W historii Kościoła katolickiego miały miejsce dobrze udokumentowane cuda i objawienia, a każde z nich zostało dokładnie i starannie sprawdzone”. W mediach wypowiadali się również wierni. Jedna z parafianek powiedziała w rozmowie ze stacją WKRC-TV: - To ma naprawdę ogromne znaczenie i sądzę, że w naszym kościele jest naprawdę coś wyjątkowego.
Rezultaty badań laboratoryjnych nie stwierdziły jednak niczego niespotykanego. W komunikacie archidiecezjalnym dotyczącym analizy napisano: „Zgodnie z polityką ustanowioną przez Stolicę Apostolską, hostię poddano profesjonalnej analizie biochemicznej w lokalnym laboratorium. Wyniki wskazują na obecność grzybów i trzech różnych gatunków bakterii”. Wskazano również, że wspomniane bakterie często pojawiają się na ludzkich rękach.
Stwierdzanie cudów ograniczone. To pokłosie niedawnych wytycznych
W 2024 r. watykańska Dykasteria Nauki Wiary zaprezentowała nowe wytyczne w zakresie badania zjawisk nadprzyrodzonych. Według reguł, które zastąpiły orzeczenie obowiązujące od 1978 r., biskupi mają ograniczone działanie „na własną rękę” – swoją ocenę objawień muszą przedstawiać komisji. Zaleca się też kierowanie się zasadą nihil obstat (żadnych przeszkód). Oznacza to, że w danym zjawisku nie ma nic sprzecznego z wiarą, ale tym samym Kościół nie wyraża pewności co do jego nadprzyrodzonego charakteru.
Źródło: Radio ZET/catholicnewsagency.com/abcnews.go.com/nypost.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET