Nagroda Nobla dla Trumpa? "Jeśli to zrobi, zgłosimy go”
Białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka zapowiedział, że jeśli Donaldowi Trumpowi uda się zakończyć wojnę w Ukrainie to… zgłosi go do Nagrody Nobla. - Trzeba to negocjować, być może nie tylko z Rosją – dodał jednak.
Nagroda Nobla dla Donalda Trumpa?
Wybory w USA zakończyły się zwycięstwem Donalda Trumpa, który po czteroletniej przerwie wróci na fotel prezydenta. To dopiero drugi taki przypadek w historii Stanów Zjednoczonych. Ponowny wybór kandydata Republikanów wzbudził na całym świecie wielkie emocje, w większości bardzo skrajne.
Szczególną uwagę wszyscy skupiają teraz na jego podejściu do wojny w Ukrainie oraz w Strefie Gazy. Trump deklarował, że konflikt za naszą wschodnią granicą zakończy błyskawicznie, co przez wielu zostało odebrane, jako zapowiedź oddania części ukraińskich ziem Władimirowi Putinowi w zamian za zawieszenie broni.
Optymistycznie do tej kwestii podszedł były szef NATO Anders Fogh Rasmussen. - Moglibyśmy wykorzystać połączenie nieprzewidywalności Trumpa z jego pragnieniem bycia zwycięzcą i uczynić z tego silną formułę promowania procesu pokojowego w Ukrainie - mówił cytowany przez portal Politico.
Głos w tej sprawie zabrał również białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka. I zaskoczył wszystkich bardziej niż wspomniany Fogh Rasmussen. - Jeśli to zrobi (zakończy wojnę w Ukrainie – red.), nominujemy go do Nagrody Nobla – powiedział polityk. - Będzie próbował zakończyć wojnę na Ukrainie, ale to nie jest proces jednostronny. Trzeba to negocjować, być może nie tylko z Rosją. Dotyczy to wielu krajów – dodał, cytowany przez agencję TASS.
"Nie ma magicznej różdżki”
Głos w sprawie zakończenia przez Trumpa wojny w Ukrainie zabrał też Watykan, ustami kardynała Pietro Parolina, sekretarza stanu. W Stolicy Apostolskiej podchodzą do tego tematu z dużą ostrożnością, zdając sobie sprawę, jak bardzo skomplikowana jest sytuacja za naszą wschodnią granicą i jak trudno będzie ten konflikt zakończyć.
Watykan chciałby oczywiście, żeby nowy prezydent USA spełnił swoją przedwyborczą obietnicę i przyczynił się do zakończenia wojny w Ukrainie. Jednak, jak wynika ze słów sekretarza stanu, w Stolicy Apostolskiej zdają sobie sprawę, że nie będzie to proste. - (Trump) powiedział, że zakończy wojny. Miejmy nadzieję, choć oczywiście on również nie ma magicznej różdżki – powiedział kardynał Pietro Parolin.
Źródło: Radio ZET/TASS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET