Najpierw Luwr, teraz Muzeum w Bristolu. 600 eksponatów zniknęło
25 września czterech mężczyzn weszło do Bristol Museum & Art Gallery i zabrało stamtąd ponad 600 eksponatów. Brytyjskie władze poinformowały o tym dopiero teraz, niemal dwa miesiące od głośnej akcji w Luwrze, choć kradzież w Wielkiej Brytanii miała miejsce znacznie wcześniej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Bristol Museum & Art Gallery zostało okradzione w nocy 25 września.
- Z muzeum zniknęło ponad 600 eksponatów o dużej wartości kulturowej i materialnej.
- Wśród skradzionych eksponatów były m.in. figurki z kości słoniowej, brązu i srebra.
Muzeum w Bristolu okradzione
Ponad 600 artefaktów o znacznej wartości kulturowej zostało skradzionych z archiwum Muzeum w Bristolu. O całej akcji, do której doszło już niemal trzy miesiące temu, brytyjska policja poinformowała dopiero teraz. Wczesnym rankiem 25 września z archiwum w rejonie Cumberland Basin skradziono liczne pamiątki wojskowe, biżuterię, eksponaty przyrodnicze oraz rzeźbione figurki z kości słoniowej, brązu i srebra. Po drobiazgowym przeglądzie monitoringu okazało się, że kamery zarejestrowały czterech podejrzanych mężczyzn. Philip Walker, dyrektor ds. kultury i sektorów kreatywnych w Radzie Miasta Bristol, która zarządza muzeum, ocenił, że kradzież jest "druzgocąca".
Pracownicy muzeum dopiero następnego dnia zorientowali się, że doszło do kradzieży. Archiwum było splądrowane, a widok, który zastali pracownicy, po prostu szokujący. — Były tam pootwierane pudełka. Zawartość — o ile nie została zabrana — została rozsypana na podłodze, półki były w nieładzie a zbiory porozrzucane — powiedział Philip Walker w rozmowie z bbc.com.
600 cennych eksponatów zniknęło
Przedmioty, które zostały skradzione, pochodziły z kolekcji dawnego Muzeum Imperium Brytyjskiego i Wspólnoty Narodów i zostały stamtąd przekazane Muzeum w Bristolu po likwidacji w 2013 roku. Wśród skradzionych przedmiotów znajdują się odznaki wojskowe i przypinki Kompanii Wschodnioindyjskiej. Jk przekazała rada miejska, nalot przebiegał w dwóch etapach, a 95 proc. skradzionych przedmiotów zabrano podczas drugiego najścia.
Dyrektor ds. kultury ubolewa nad stratą. — Te artefakty były częścią kolekcji dokumentującej powiązania między Wielką Brytanią a krajami, które dawniej wchodziły w skład Imperium Brytyjskiego, od końca XVIII do końca XX wieku. Kolekcja ma znaczenie kulturowe dla wielu krajów i stanowi nieoceniony zapis oraz wgląd w życie osób zaangażowanych w Imperium Brytyjskie i dotkniętych jego wpływami — wyjaśnił. Do tej pory pracownicy archiwum sprawdzali tysiąc przedmiotów przechowywanych w archiwum, aby ustalić, co zginęło.
Policja apeluje do wszystkich, którzy mogą w jakikolwiek sposób przyczynić się do rozpoznania mężczyzn z monitoringu. Śledczy z informacją o kradzieży wstrzymywali się ze względu na dobro śledztwa i dopóki dochodzenie wstępne się nie zakończy, temat nie będzie publicznie komentowany.
Źródło: Radio ZET/ bbc.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET