Najstraszniejsze miejsca na świecie. 10 kierunków idealnych na Halloween
Halloween może być dobrym pretekstem, żeby zamiast kolejnego wieczoru z horrorem zaplanować podróż z dreszczykiem. Niektóre miasta, zamki i wyspy mają za sobą historie tak niezwykłe, że jesienią nabierają jeszcze mocniejszego klimatu. eSky.pl przygotowało zestawienie 10 miejsc, które łączą turystykę z legendami o duchach, czarownicach, wampirach i niewyjaśnionych zjawiskach.
-
-
- 9 Zobacz
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie miejsca na świecie są idealne na halloweenową podróż.
- Co sprawia, że Edynburg ma mroczną historię ukrytą pod miastem.
- Dlaczego Paryskie Katakumby są niezwykłą atrakcją.
- Które miejsca oferują unikalne doświadczenia związane z Halloween.
Halloween może być pretekstem do nietypowej podróży
Jesienne city breaki nie muszą oznaczać wyłącznie muzeów, kawiarni i spacerów po zabytkowych centrach. Krótsze dni, mgła i wieczorne zwiedzanie potrafią całkowicie zmienić charakter dobrze znanych miejsc.
Jak podkreśla Katarzyna Hauton z eSky.pl, punktem wyjścia do zaplanowania podróży nie zawsze musi być konkretne miasto czy kraj. Czasem najpierw wybieramy emocje i doświadczenie, których szukamy. Halloween dobrze wpisuje się właśnie w taki sposób podróżowania. Na liście przygotowanej przez biuro znalazły się zarówno popularne europejskie stolice, jak i znacznie bardziej egzotyczne miejsca – od Transylwanii po Japonię i Tasmanię.
Edynburg. Pod miastem kryje się druga, znacznie mroczniejsza historia
Szkocka stolica sama w sobie potrafi jesienią wyglądać jak scenografia filmu grozy. Kamienne budynki, ciasne uliczki i częste mgły robią swoje, ale pod powierzchnią miasta kryje się jeszcze więcej. Pod Royal Mile można zejść do Mary King’s Close, czyli zachowanych pod ziemią uliczek z XVII wieku. Jedną z największych tajemnic Edynburga pozostaje też 17 miniaturowych trumien odkrytych w XIX wieku na zboczach Arthur’s Seat. Do dziś nie wiadomo dokładnie, kto je wykonał i w jakim celu.
Paryż ma także swoje „imperium śmierci”
Stolica Francji zwykle kojarzy się z romantycznym wyjazdem, ale około 20 metrów pod jej ulicami znajduje się zupełnie inny świat. Katakumby Paryża powstały pod koniec XVIII wieku, kiedy przepełnione miejskie cmentarze zaczęły stwarzać problem sanitarny. Do dawnych kamieniołomów przeniesiono szczątki kilku milionów ludzi. Dziś fragment podziemnego labiryntu można zwiedzać. To zdecydowanie jedna z mniej romantycznych, ale najbardziej niezwykłych atrakcji Paryża.
Wenecja po zmroku pokazuje zupełnie inną twarz
W dzień tłumy turystów, gondole i Plac Świętego Marka. Wieczorem Wenecja potrafi jednak zmienić się nie do poznania. Popularne są spacery prowadzące przez wąskie przejścia, opustoszałe place i mniej uczęszczane części miasta. Na trasie pojawia się m.in. Rio Terà degli Assassini, czyli Ulica Morderców, oraz okolice Fondamenta Nuove z widokiem na cmentarną wyspę San Michele. Z Wenecją związane są także opowieści o Casin dei Spiriti, który uchodzi za jeden z najbardziej nawiedzonych pałaców w mieście.
Halloween w zamku Drakuli
Trudno stworzyć halloweenową listę bez Transylwanii. Zamek Bran jest na całym świecie kojarzony z Drakulą i w okresie Halloween wykorzystuje ten klimat do maksimum. Organizowane jest nocne zwiedzanie zamku, a także specjalne wydarzenia na jego terenie. Dla miłośników gotyckiej atmosfery to jeden z najbardziej oczywistych, ale też najbardziej widowiskowych kierunków w Europie.
W Czechach można zobaczyć kaplicę ozdobioną ludzkimi kośćmi
Kutná Hora przyciąga turystów nie tylko zabytkowym centrum. W dzielnicy Sedlec znajduje się ossuarium, w którym wykorzystano szczątki około 40 tys. osób. Część kości w XIX wieku ułożono w formie dekoracji. Najbardziej znanym elementem kaplicy jest ogromny żyrandol wykonany z ludzkich kości.
Wyspa Lalek wygląda jak gotowa scenografia horroru
Na kanałach Xochimilco w Meksyku znajduje się Isla de las Muñecas, czyli Wyspa Lalek. Drzewa i zabudowania pokrywają tam setki starych i zniszczonych lalek. Według miejscowej historii właściciel wyspy zaczął je wieszać po znalezieniu ciała małej dziewczynki. Z czasem miejsce stało się jedną z najbardziej niepokojących atrakcji w pobliżu miasta Meksyk.
Salem żyje historią procesów o czary
Salem w stanie Massachusetts od dawna jest jednym z najważniejszych halloweenowych kierunków w Stanach Zjednoczonych. To właśnie tutaj w 1692 roku rozpoczęła się fala oskarżeń o czary, która doprowadziła do procesów i egzekucji. Dziś miasto wykorzystuje swoją historię w turystyce. Można odwiedzić m.in. Salem Witch Museum oraz zobaczyć autentyczne przedmioty związane z procesami w Peabody Essex Museum. W 2026 roku Salem obchodzi 400-lecie. W noc Halloween zaplanowano m.in. pokaz 400 dronów nad rzeką North.
Stanley Hotel. Tu Stephen King znalazł inspirację do „Lśnienia”
Fani horrorów mogą także wybrać się do Kolorado. Pobyt Stephena Kinga w Stanley Hotel w latach 70. stał się jednym z impulsów do napisania „Lśnienia”. Dziś hotel chętnie przypomina o tej historii. Organizowane są tam wycieczki związane z książką, a dodatkową atrakcją pozostają miejscowe legendy o duchach i niewyjaśnionych zjawiskach.
Hashima. Japońska wyspa, z której zniknęli wszyscy mieszkańcy
Hashima leży niedaleko Nagasaki i z daleka przypomina okręt wojenny. Stąd jej drugi przydomek – Wyspa Pancernik. Przez lata działała tam kopalnia węgla, a sama wyspa należała do najgęściej zaludnionych miejsc na świecie. W 1974 roku kopalnię zamknięto, mieszkańcy wyjechali, a betonowe budynki zaczęły niszczeć. Dziś Hashima znajduje się na liście UNESCO i można ją odwiedzać wyłącznie podczas autoryzowanych rejsów z Nagasaki.
Port Arthur. Mroczna przeszłość Tasmanii
Ostatnim miejscem na liście jest Port Arthur w Australii. W XIX wieku działała tam kolonia karna, przez którą przewinęły się tysiące skazańców. Dziś teren jest częścią wpisanych na listę UNESCO Australian Convict Sites. Po zmroku organizowane są wycieczki z latarniami, podczas których historia dawnego więzienia miesza się z opowieściami o duchach.
Halloween nie tylko przed ekranem
Edynburg, Wenecja, Paryż czy Transylwania pokazują, że wyjazd na Halloween nie musi oznaczać typowego urlopu. W wielu z tych miejsc największe wrażenie robią nie legendy, lecz ich prawdziwa historia. A jesienna aura sprawia, że zwiedzanie po zmroku nabiera zupełnie innego charakteru.
Źródło: Radio ZET/esky.pl