Największy od miesięcy atak rakietowy Rosji. Ofiary śmiertelne m.in. w Kijowie i Lwowie
Ukraińskie media informują o największym ataku rakietowym Rosji od miesięcy. Pociski zostały wystrzelone w kierunku m.in. budynków mieszkalnych w takich miastach, jak Kijów, Lwów czy Odessa. Są ofiary śmiertelne.
Atak rakietowy sił rosyjskich wciąż trwa, a alarm przeciwlotniczy obowiązuje w całej Ukrainie. Media donoszą o ofiarach śmiertelnych m.in. w Kijowie, Lwowie, Odessie i Charkowie. Rosyjskie pociski trafiają m.in. w budynki mieszkalne oraz obiekty infrastruktury krytycznej.
Niespokojna noc w Ukrainie. Eksplozje m.in. we Lwowie i Charkowie
W piątek przez rosyjskie wojska został ostrzelany m.in. Lwów, prawdopodobnie przy pomocy ponad 10 dronów kamikadze typu Shahed. W mieście doszło do dwóch eksplozji i pożaru w obiekcie infrastruktury krytycznej - powiadomił mer Lwowa Andrij Sadowy. Włodarz o atakach powietrznych ze strony Rosji napisał krótko przed godz. 4 czasu polskiego. Po niespełna godzinie poinformował o odparciu ataku. Przed godz. 8 czasu polskiego ukraińskie media doniosły o ataku na budynek mieszkalny we Lwowie.
W Kijowie zaatakowana została zaś stacja metra, na której ukrywają się ludzie. W stolicy Ukrainy zginęło co najmniej 5 osób, w Charkowie została na razie potwierdzona jedna ofiara śmiertelna. W Dnieprze płonie m.in. centrum handlowe.
Wybuchy słychać było m.in. także w Charkowie i Czerkasach. Mer Charkowa Ihor Teriechow poinformował, że miasto było pod ogromnym ostrzałem rakietowym. Szef garnizonu wojskowego w Charkowie Serhij Melnyk przekazał, że Rosjanie uderzyli rakietami Ch-22, a także ostrzelali miasto systemami obrony powietrznej S-300. Z kolei podczas ataku rosyjskich dronów na Odessę fragment zestrzelonego bezzałogowca spadł na wieżowiec, powodując pożar.
Źródło: Radio ZET/Telegram
- Komisja sejmowa zbada kolejną aferę. "Smutny koniec pana kłamstw"
- Wielka awantura w studiu. Bartosz Kownacki z PiS nie wytrzymał. "Pan jest zerem!"
- Makabra podczas odwiedzin. 17-latka zaatakowała babcię nożem
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET