Napięcie rośnie. Kreml grozi Kijowowi po słowach Zełenskiego
Na linii Moskwa-Kijów padły kolejne groźby. Kreml zapowiada nasilenie ataków na ukraińską stolicę po słowach Wołodymyra Zełenskiego dotyczących uderzeń w rosyjskie rafinerie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Kreml reaguje na słowa Zełenskiego dotyczące zmian w rosyjskiej doktrynie wojennej.
- Co skłoniło Rosję do nasilania ataków na mosty w Kijowie.
- Dlaczego Rosja chce zmusić ludzi do opuszczenia Kijowa według Zełenskiego.
- Które zmiany zauważa MAE w rosyjskiej produkcji paliw od okresu wiosenno-letniego.
Kreml grozi nasileniem ataków na Kijów. Reakcja na słowa Zełenskiego
Groźby ze strony Kremla pojawiły się dzień po tym, jak ukraiński prezydent powiedział agencji Reutera, że w odpowiedzi na zmianę rosyjskiej doktryny prowadzenia wojny Kijów zintensyfikuje uderzenia w rafinerie wroga.
W piątkowym wywiadzie dla „Financial Times” Zełenski powiedział, że rosyjski przywódca Władimir Putin nakazał we wrześniu wojsku odejście od tradycyjnej doktryny prowadzenia wojny, co skutkowało zwiększeniem liczby ataków na cele cywilne w Ukrainie, w tym na szkoły i szpitale. W swojej wypowiedzi prezydent powołał się na dane ukraińskiego wywiadu, obejmujące przechwycone rozmowy między rosyjskimi urzędnikami.
Od kilku dni Rosja notorycznie atakuje kluczowe mosty w ukraińskiej stolicy. W niedzielę po raz kolejny trafiony został Most Północny, a w sobotę Rosjanie drugi dzień z rzędu uderzyli w drugą co do wielkości przeprawę w Kijowie – Most Południowy.
Zełenski: Rosja chce zmusić ludzi do opuszczenia dużych miast
Wiele osób w liczącym 3 mln mieszkańców Kijowie dojeżdża do pracy z lewobrzeżnej części Dniepra na prawą stronę miasta, gdzie znajduje się większość urzędów, przedsiębiorstw i instytucji państwowych.
„Rosja chce przerwać połączenia między lewym a prawym brzegiem, doprowadzić do paraliżu i zmusić ludzi do opuszczenia dużych miast, przede wszystkim Kijowa” - powiedział Zełenski podczas niedzielnej konferencji prasowej w ukraińskiej stolicy. Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie przybrały na sile, co doprowadziło do kryzysu paliwowego w Rosji w okresie wiosenno-letnim.
Rosyjski przerób ropy spadł do najniższego poziomu od 20 lat
W połowie września Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) podała, że w czerwcu 2026 r. rosyjski przerób ropy naftowej spadł do najniższego poziomu od ponad 20 lat. Produkcja benzyny w tym kraju spadła o 20 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. Co więcej, MAE szacuje, że w czerwcu rosyjski sektor energetyczny wyprodukował o 30 proc. mniej oleju napędowego niż w tym samym miesiącu roku temu.
W lipcu rząd w Moskwie wprowadził zakaz eksportu oleju napędowego dla producentów paliw, który w czwartek przedłużono do końca miesiąca. Przed wprowadzeniem tych ograniczeń Rosja była drugim największym eksporterem oleju napędowego na świecie, ustępując jedynie USA.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET