"Nareszcie to od Rosji czegoś wymagamy". Dwa scenariusze po rozmowach Ukrainy z USA

2 min. czytania
12.03.2025 06:50
Obserwuj nas na Google

 - Nareszcie piłka jest po stronie Rosji, nareszcie to od niej czegoś wymagamy - mówił były ambasador USA w Polsce Daniel Fried, komentując rozmowy pokojowe na linii USA - Ukraina. Zdaniem dyplomaty Rosjanie mogą zaakceptować 30-dniowy rozejm, albo wysunąć swoją propozycję, wprawiając w zakłopotanie Donalda Trumpa.

Rozmowy USA – Ukraina. Piłka po stronie Rosji
fot. EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE
  • W Arabii Saudyjskiej odbyły się rozmowy na linii USA - Ukraina
  • W ich efekcie Amerykanie wznowili pomoc wojskową dla Ukrainy
  • Zaproponowano również 30-dniowe zawieszenie broni i teraz czas na ruch Rosji

Rozmowy USA – Ukraina. Piłka po stronie Rosji

Spotkanie w Arabii Saudyjskiej, pierwsze od czasu kłótni pomiędzy Donaldem Trumpem a Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu, z całą pewnością można nazwać przełomowym. Po dziewięciu godzinach rozmów w Dżuddzie Ukraina przyjęła propozycje 30-dniowego zawieszenia broni, a USA odblokowały wsparcie wojskowe i wywiadowcze dla Kijowa.

- Zawieziemy ofertę 30-dniowego rozejmu Rosjanom i mamy nadzieję, że powiedzą "tak". Piłka jest teraz po ich stronie - powiedział we wtorek sekretarz stanu USA Marco Rubio. Strona rosyjska zdążyła już zareagować, twierdząc, że może spotkać się z przedstawicielami z USA, ale obserwatorzy spodziewają się, iż może nie przyjąć warunków.

Redakcja poleca

Mimo to, jak zwraca uwagę w rozmowie z PAP były ambasador USA w Polsce Daniel Fried, teraz uwaga wszystkich ponownie skupiona jest na Rosji. - Nareszcie piłka jest po stronie Rosji, nareszcie to od niej czegoś wymagamy, bo chcemy, by zgodziła się na 30-dniowe odnawialne zawieszenie broni. Odblokowaliśmy dostawy sprzętu dla Ukrainy. Można więc argumentować, że to leży w interesie Ukrainy, zwłaszcza w porównaniu do tego, co mieliśmy po spotkaniu prezydentów w Gabinecie Owalnym – ocenił.

Rosja ze swoją propozycją pokojową?

Fried zwraca uwagę, że w odpowiedzi Rosjanie mogą zaakceptować 30-dniowy rozejm, ale mogą też wysunąć własną propozycję pokojową. - Wtedy to Trump zostanie postawiony przed dylematem - czy ulec, czy uderzyć w Rosjan – zauważa były ambasador USA w Polsce.

Dyplomata przyznał, że nawet w przypadku zgody Moskwy na propozycję rozejmu wcale nie jest jasne, czy będzie ona go przestrzegać. Uznał jednak, że rozejm może się utrzymać, biorąc pod uwagę sytuację na froncie, spowolnienie postępów Rosjan i ponoszone przez nich duże straty.

Zauważył jednak, że minusem rozmów w Dżuddzie jest brak konkretnych ustaleń dotyczących gwarancji bezpieczeństwa, na czym Ukraińcom szczególnie zależało. Należy jednak domniemywać, że ten temat powróci w kolejnych rozmowach.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET