`

Nauczyciel zaatakował 9-latkę ekierką. Dziewczynka ma pękniętą czaszkę. "Diabeł"

2 min. czytania
14.09.2023 19:07
Obserwuj nas na Google

Fala oburzenia w Chinach. Nauczyciel ze szkoły podstawowej w prowincji Hunan uderzył 9-letnią uczennicę ekierką. Dziewczynka trafiła do szpitala z pękniętą czaszką – poinformował w czwartek dziennik "South China Morning Post".

Chiny. Nauczyciel uderzył uczennicę ekierką
fot. Weibo, Shutterstock

Chińskie media ustaliły, że do zdarzenia doszło 6 września w czasie zajęć pozalekcyjnych. Uderzenie metalową ekierką pozostawiło w głowie dziewczynki ranę głęboką na pięć centymetrów – relacjonuje "SCPM". Portal Pengpai Xinwen podał natomiast, że ekierka była wykonana z hartowanego szkła. W szpitalu 9-latka musiała przejść operację trepanacji czaszki i usunięcia odłamków kości i ciał obcych. Zabieg trwał pięć godzin. Według ojca dziewczynki wciąż leży ona na oddziale intensywnej terapii.

Nauczyciel z Chin zatrzymany przez policję

Nauczyciel o nazwisku Song został zatrzymany przez miejscową policję – podały chińskie media. Rodzic jednego z uczniów szkoły powiedział dziennikarzom, że w przeszłości pojawiały się skargi na stosowane przez tego nauczyciela kary cielesne. Według mediów Song oświadczył, że chciał uderzyć ekierką innego ucznia, ale przez przypadek trafił w 9-latkę.

Redakcja poleca

Po ataku nauczyciel zabrał dziewczynkę do szkolnego lekarza, który uznał jej obrażenia za niegroźne i zalecił tylko zszycie rany. Uczennica została w tym celu skierowana do szpitala, gdzie również nie udzielono jej pomocy natychmiast. Dopiero wtedy powiadomiono rodziców, którzy w szpitalu musieli błagać personel o przeprowadzenie badań i formalną diagnozę – podał "SCMP".

Historia 9-latki wstrząsnęła chińską opinią publiczną i wywołała falę oburzenia w mediach społecznościowych. Internauci apelują o karę więzienia dla nauczyciela, którego jeden z nich określił jako "diabła".

Kary cielesne wobec uczniów są zakazane

Stosowanie kar cielesnych w szkołach jest w Chinach zabronione od 1986 roku, ale wciąż jest w tym kraju powszechne. Dwa miesiące temu rodzice jednego z uczniów prywatnej szkoły na wschodzie Chin oskarżyli pracującego tam nauczyciela o zmuszanie podopiecznych do bicia i opluwania się nawzajem. Natomiast w kwietniu nauczyciel gimnazjum został zawieszony w obowiązkach w związku z podejrzeniem, że kopał i bił uczniów kijem – przypomina "South China Morning Post".

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET