Nawet 2650 niepotrzebnych mandatów. Tysiące kierowców dostanie zwrot pieniędzy

2 min. czytania
19.12.2025 10:43
Obserwuj nas na Google

W Anglii wybuchnęła „afera fotoradarowa”. Brytyjska organizacja zarządzająca siecią dróg poinformowała, że od 2021 roku wystawiono niesłusznie 2650 mandatów. Wszystko przez urządzenia, które zostały błędnie ustawione. Robiły zdjęcia kierowcom, którzy poruszali się zgodnie z przepisami.

fotoradar znak
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były przyczyny błędnych mandatów wystawianych przez fotoradary.
  • Dlaczego fotoradary były nieprawidłowo ustawione na inteligentnych autostradach.
  • Co zamierza zrobić Policja z błędnie wystawionymi mandatami.
  • W jaki sposób National Highways planuje poprawić system fotoradarów na drogach.
Redakcja poleca

Fotoradar był źle ustawiony. Kierowcy dostawali mandaty, mimo że jechali zgodnie z przepisami

Niektórzy angielscy kierowcy w najbliższym czasie mogą spodziewać się zwrotu pieniędzy. Dlaczego? National Highways, instytucja zarządzająca siecią dróg w Wielkiej Brytanii poinformowała o nieprawidłowościach, do jakich dochodziło przy wystawianiu mandatów. Niektóre fotoradary miały robić zdjęcia samochodów, które poruszały się zgodnie z przepisami. Wynikało to najprawdopodobniej z błędnych ustawień maszyn kontrolujących prędkość. Problem dotyczył głównie urządzeń działających na drogach ze zmiennym limitem prędkości. Chodzi o tzw. inteligentne autostrady, ale także wybrane odcinki głównych dróg A w Anglii.

Sytuacja jest poważna, bo może dotyczyć w sumie aż 154 urządzenia. Poinformowano, że nieprawidłowo ustawione fotoradary od 2021 roku wystawiły 2650 błędnych mandatów. W tym czasie maszyny dokonały poprawnie ponad 6 mln odczytów – nie były więc bezużyteczne. National Highways podkreślił, że działanie urządzeń zostało wstrzymane, do czasu rozwiązania sytuacji. To oznacza, że fotoradary, które nie działały prawidłowo, tymczasowo wyłączono.

Redakcja poleca

Polica zamierza kontaktować się z kierowcami, którzy dostali mandat przez pomyłkę

Specjaliści uważają, że błędne odczyty spowodowane były limitami prędkości, które wyświetlają się nad pasami ruchu na cyfrowych tablicach. Limity są zmienne i zależą między innymi od: natężenia ruchu, warunków atmosferycznych, czy też ewentualnych zdarzeń drogowych. To rozwiązanie miało zwiększyć bezpieczeństwo na drogach, jednak – jak widać – nie działało bez zarzutu. Występowało bowiem znaczące opóźnienie między zmianą limitu prędkości na elektronicznych tablicach a aktualizacją systemu fotoradarów. National Highways pracuje nad udoskonaleniem systemu.

Policja zaznacza, że usterka nie wpłynęła na bezpieczeństwo na drogach. Funkcjonariusze zamierzają skontaktować się z kierowcami, którzy otrzymali mandaty lub punty karne przez pomyłkę. Kary zostaną cofnięte. Odpowiednie osoby mogą w konsekwencji liczyć na zwrot środków.

Źrodło: Radio ZET/Interia/Moto.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET