Doradca Putina: "Bez ich udziału Kijów nie poważyłby się wejść na terytorium Rosji"
To Zachód postawił na czele Ukrainy kryminalną juntę, to państwa NATO napompowały Kijów bronią. […] Operacja w obwodzie kurskim była planowana przy udziale NATO i zachodnich służb specjalnych – powiedział Nikołaj Patruszew, doradca Władimira Putina.
Doradca Putina: Bez udziału USA Kijów nie wtargnąłby do Rosji
Biały Dom oświadczył, że władze USA nie były informowane przez Kijów na temat planowanej ofensywy ukraińskiej w obwodzie kurskim. Do wtargnięcia na ziemie Rosji doszło 6 sierpnia. Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Ołeksandr Syrski podał w czwartek 15 sierpnia, że siły ukraińskie kontrolują obecnie 1150 km kwadratowych rosyjskiego terytorium i ukraińska armia stworzyła własną komendanturę wojskową w zajętej przez nią części obwodu kurskiego.
Do sprawy odnosił się już Władimir Putin, a teraz zrobił to jeden z jego najbliższych doradców. Nikołaj Patruszew, uchodzący na Kremlu za prowojennego "jastrzębia", ocenił w wywiadzie dla Izwiestii, że "twierdzenia przywództwa Stanów Zjednoczonych, iż nie miało ono udziału w zbrodniach Kijowa w obwodzie kurskim, nie odpowiadają prawdzie". - Bez ich udziału i bezpośredniego wsparcia Kijów nie poważyłby się wejść na terytorium Rosji – powiedział.
Patruszew brnął w obłąkanej propagandzie dalej, oceniając, że powodem ofensywy Ukrainy "było przeczucie zbliżającego się upadku neonazistowskiego reżimu w Kijowie". - Obecnie, w imię interesów amerykańskich, cierpią mieszkańcy Ukrainy, którą Stany Zjednoczone przekształciły z państwa w militarny projekt antyrosyjski - dodał w rozmowie z Izwiestiją Patruszew.
Źródło: Radio ZET/Iz.ru
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET