Dramatyczna sytuacja po ataku w Kijowie. "Mieszkańcy organizują leki i jedzenie"
Służby ratunkowe wciąż wyciągają spod gruzów kijowskiego szpitala dziecięcego kolejnych rannych. W rosyjskich atakach rakietowych w poniedziałek zginęło co najmniej 36 osób, a ponad 120 zostało rannych. - Obecnie wszyscy cywile są wyprowadzani z terenu szpitala - mówi Radiu ZET Olena Ushanova, wolontariuszka z Kijowa.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Atak na szpital dziecięcy w Kijowie. Nowe informacje
Co najmniej 36 osób zginęło, a ponad 120 zostało rannych w wyniku poniedziałkowych ataków rakietowych na ukraińskie miasta. Rosyjskie pociski uderzyły m.in. w szpital dziecięcy Okhmadyt w Kijowie. Jak informuje reporter Radia ZET Michał Makowski, rakieta trafiła w stację dializ. To tam pracowała jedna z ofiar śmiertelnych uderzenia - 30-letnia Swietłana Łukańczuk.
Zniszczone zostały także sale operacyjne i oddział onkologiczny kijowskiego szpitala. Fala uderzeniowa była tak silna, że przewróciła chirurga, który właśnie przeprowadzał operacje.
"Mieszkańcy Kijowa organizują leki, opatrunki i jedzenie"
Ucierpiały też budynki mieszkalne, gdzie wciąż mogą przebywać uwięzieni ludzie. Ratownicy ciągle wyciągają z gruzowiska kolejne ofiary rosyjskiego ostrzału. Ukraińskie służby zakwalifikowały atak na szpital dziecięcy jako zbrodnię wojenną.
Wolontariusze przynoszą wyczerpanym ratownikom batony i napoje energetyczne. - Obecnie wszyscy cywile są wyprowadzani z terenu szpitala - mówi Radiu ZET Olena Ushanova, wolontariuszka z Kijowa.
- Mieszkańcy stolicy pomagają sprzątać zniszczenia oraz organizują leki, opatrunki i jedzenie - dodaje Olena. Rosjanie nie przyznają się do winy. Twierdzą, że atakowali bazy lotnicze i obiekty przemysłowe.
Cywile zginęli w poniedziałek także w Krzywym Rogu, Dnieprze i Pokrowsku w obwodzie donieckim. - Dzisiejszy ranek po raz kolejny pokazał, że Rosja to kraj terrorystów i zwyrodnialców. Dziesiątki rakiet wystrzelonych w miasta w godzinach szczytu. Atak na największy szpital dziecięcy w kraju – oświadczył szef ukraińskiego MSW Ihor Kłymenko.
Źródło: Radio ZET