`

Mobilizacja policji w Wielkiej Brytanii. Wyciekła "lista celów" protestujących

2 min. czytania
07.08.2024 09:13
Obserwuj nas na Google

Wielka Brytania mierzy się z ogromną falą protestów po tym, jak 29 lipca w Southport koło Liverpoolu zginęły trzy kilkuletnie dziewczynki. Do mediów społecznościowych wyciekła "lista celów" demonstrantów. Znajduje się na niej 38 miejsc. W związku z zagrożeniem w brytyjskiej policji trwa mobilizacja. Bezpieczeństwa ma pilnować 6 tys. funkcjonariuszy.

Protesty w Wielkiej Brytanii
fot. Danny Lawson/Press Association/East News

Chaos na wyspach. Wielka mobilizacja policji

W Wielkiej Brytanii trwa mobilizacja sił policyjnych do walki z protestującymi. Wszystko po tym, jak za pośrednictwem mediów społecznościowych wyciekła "lista celów" demonstrujących, określanych przez brytyjskie media jako skrajnie prawicowy aktywiści. 

Z informacji, które wyciekły do mediów społecznościowych wynika, że celem demonstrantów jest 38 lokalizacji, w których przebywają migranci. Na "liście" znalazły się m.in. Birmingham, Catenbury czy Derby. Do ochrony wyznaczonych miejsc zmobilizowano niemal 6 tys. funkcjonariuszy policji, którzy mają pilnować bezpieczeństwa na wyspach. 

Wyciekła "lista celów" demonstrantów

"Daily Mail" podaje, że treści, które wyciekły do mediów społecznościowych są pełne rasistowskich sformułowań. Zawarto tam też wezwanie do śmierci Nicka Lowlesa - założyciela charytatywnej organizacji Hope Not Hate. W poście skierowanych do uczestników zamieszek nakazano im założenie masek, bluz z kapturem i pozostawienie telefonów w domu. Znalazło się tam też zdjęcie młodego mężczyzny w kominiarce i slogan "biały i radykalny". 

Redakcja poleca

Reporterka Radia ZET Anna Rączkowska informuje, że to może być jeden z najbardziej niespokojnych dni w Wielkiej Brytanii. - Antyimigranckie grupy wzięły na celownik siedziby firm prawniczych pomagających imigrantom i biura organizacji charytatywnych. Chuligani skrzykują się w trzydziestu miejscowościach. W zachodnim Londynie policja prewencyjnie zamknie trasę z lotniska Heathrow do obwodnicy. Rząd i policja zapewniają, że mieszkańcy miast, w których planowane są kolejne manifestacje będą bezpieczni, kilka godzin temu zakończyło się drugie w tym tygodniu posiedzenie sztabu kryzysowego Cobra - informuje.

Zamach w Southport. Zginęły trzy dziewczynki

Od ponad tygodnia w różnych miastach Wielkiej Brytanii trwa fala protestów, które dotąd zazwyczaj przeradzały się w zamieszki. Ich powodem było zabicie 29 lipca w Southport koło Liverpoolu trzech kilkuletnich dziewczynek uczestniczących w kursie jogi i tańca dla dzieci. Domniemany sprawca to mający rwandyjskie korzenie 17-letni Axel Rudakubana.

Protesty, które gromadzą głównie zwolenników skrajnej prawicy, mają charakter antyimigrancki i antyislamski, co jest związane z fałszywymi doniesieniami rozpowszechnianymi w mediach społecznościowych tuż po zabójstwie, jakoby sprawca był muzułmańskim azylantem.

Zamieszki w Wielkiej Brytanii. Premier zabrał głos

Do tej pory w związku z protestami policja zatrzymała ponad 400 osób. Do aktów agresji dochodziło w m.in. Manchesterze, Liverpoolu, Plymouth i Birmingham. Demonstranci wzięli na cel hotele, w których mieszkają migranci. Policjanci, którzy interweniowali w związku z zamieszkami zostali obrzuceni cegłami i szklanymi butelkami. 

- Gwarantuję, że będziecie żałować, że wzięliście udział w tym zamieszaniu, czy to bezpośrednio, czy też za pośrednictwem internetu. Nie ma żadnego uzasadnienia do podejmowania takich działań. Ludzie w tym kraju mają prawo do bezpieczeństwa, a mimo to byliśmy świadkami ataków na meczety i społeczności muzułmańskie - powiedział w niedzielę szef brytyjskiego rządu Keir Starmer. Zapewnił też, że uczestnicy zamieszek "zmierzą się z pełną mocą prawa". 

Źródło: Radio ZET/"Daily Mail"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET