`

"Nie potrzebujemy ich ziemi". Zełenski ujawnia kulisy kontrofensywy w Rosji

2 min. czytania
04.09.2024 05:40
Obserwuj nas na Google

Nie potrzebujemy rosyjskiej ziemi, nie chcemy tam zaprowadzać naszego ukraińskiego sposobu życia, ale utrzymamy ją, bo jest to konieczne dla naszego planu zwycięstwa - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla telewizji NBC. Nie chciał zdradzić, czy planuje zajęcie kolejnych rosyjskich terytoriów.

Zełenski
fot. Sergei Chuzavkov/AFP/East News

Zełenski: nie potrzebujemy rosyjskiej ziemi, ale jest nam potrzebna do wygranej

Wołodymyr Zełenski odniósł się w ten sposób w wywiadzie z NBC do szturmu na obwód kurski i zajęcia przez Ukrainę części rosyjskiego terytorium. Przypomnijmy, że kontrofensywa sił ukraińskich trwa od 6 sierpnia. Ukraińcy - według różnych szacunków - kontrolują między 1000 a 1500 km kwadratowych powierzchni Rosji. To pierwszy od II wojny światowej przypadek, gdy okupowane są rosyjskie tereny.

- Nie potrzebujemy ich ziemi. Nie chcemy zaprowadzać tam naszego ukraińskiego sposobu życia - powiedział ukraiński prezydent. Dodał jednak, że "koncepcyjnie" Ukraina utrzyma kontrolę nad zajętym terytorium, bo jest to część jej "planu zwycięstwa", by zakończyć wojnę. Zapowiedział też, że zaprezentuje swoją propozycję międzynarodowym partnerom, w tym USA.

Redakcja poleca

Ukraiński przywódca stwierdził także, iż plan niespodziewanej operacji był trzymany w najściślejszej tajemnicy i wiedział o nim tylko wąski krąg osób, co przesądziło o jego sukcesie. Zełenski stwierdził, że o planach nie wiedziały ani Stany Zjednoczone, ani nawet ukraińskie służby wywiadowcze. Prezydent nie chciał zdradzić, czy ma zamiar przeprowadzić kolejne ataki, mające na celu zajęcie rosyjskich ziem.

Szczyt pokojowy w listopadzie. Rosja będzie uczestniczyć?

- Z całym szacunkiem, nie mogę o tym mówić. Myślę, że sukces jest bardzo blisko związany z niespodzianką - oznajmił. Dodał jednak, że atak na obwód kurski był uderzeniem prewencyjnym, by nie pozwolić Rosji utworzyć "strefy buforowej" wzdłuż granicy. Mówiąc o szykowanym na listopad kolejnym szczycie pokojowym, Zełenski zasugerował, że udział Rosji w rozmowach jest konieczny.

Oglądaj

- Rozumiemy, że bez strony rosyjskiej zakończenie tej wojny drogą dyplomatyczną jest bardzo trudne - zaznaczył. Jak zauważyła NBC, Kreml dotąd odmawiał wzięcia udziału w szczycie i twierdził, że atak na obwód kurski wyklucza rozmowy pokojowe.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET