Nie żyje dwoje dzieci, a sześcioro jest w stanie krytycznym. 17-letni nożownik ranił aż 13 osób

2 min. czytania
30.07.2024 06:12
Obserwuj nas na Google

Dwoje dzieci zmarło, a dziewięcioro zostało rannych w wyniku poniedziałkowego ataku nożownika w Southport w północno-zachodniej Anglii. Sześcioro z nich oraz dwójka dorosłych jest w stanie krytycznym. Do tragedii doszło w domu kultury podczas zajęć. 17-letni napastnik został zatrzymany.

Atak nożownika w Southport
fot. James Speakman/Press Association/East News

Nie żyje dwoje dzieci zaatakowanych przez nożownika

Dwoje dzieci zginęło, a dziewięcioro jest rannych, z czego sześcioro w stanie krytycznym, po ataku nożownika w Southport. Lekarze walczą tez o życie dwójki dorosłych opiekunów, którzy zostali zaatakowani w czasie zabawy w domu kultury.

Świadek zdarzenia zrelacjonował, że widział zakrwawione dzieci wybiegające z domu kultury, gdzie odbywały się zajęcia taneczne i joga dla najmłodszych w wieku od sześciu do 11 lat. 17-letni nożownik ranił aż 13 osób, w tym 11 dzieci. Dwóje dzieci niestety zmarło. Trwa walka o życie dwójki dorosłych oraz sześciorga dzieci. Lekarze określili ich stan jako krytyczny. Jak podaje BBC, dorośli prawdopodobnie walczyli z napastnikiem, starając się go powstrzymać i uratować podopiecznych.

Zdaniem brytyjskich mediów, 17-letni napastnik pochodzący z Cardiff pojawił się w miejscu ataku w masce. Miał przyjechać taksówką. Nie zapłacił za nią i wszedł do domu kultury. Został aresztowany pod zarzutem morderstwa i usiłowania morderstwa. 

"Przekazujemy nasze najszczersze kondolencje, modlitwy i wyrazy głębokiego współczucia rodzinom i bliskim tych, którzy w tak tragiczny sposób stracili życie oraz wszystkim dotkniętym tym odrażającym atakiem" - napisali w oświadczeniu Król Karol III i królowa Kamila. Kondolencje rodzinom zmarłych dzieci przekazał także premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.

Do najtragiczniejszego w skutkach ataku na dzieci w Wielkiej Brytanii doszło w 1996 roku, kiedy 43-letni Thomas Hamilton zastrzelił 16 dzieci i ich przedszkolankę w miejscowości Dunblane w Szkocji. Po tym ataku władze praktycznie zakazały posiadania broni palnej na Wyspach. Jak podaje AP, w ostatnich latach w Wielkiej Brytanii zwiększyła się liczba ataków z użyciem noża, co skutkowało społecznymi apelami do rządzących o utrudnienie dostępu do broni białej.

Źródło: Radio ZET/PAP/tvn24.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET