Niesamowite zdjęcie reportera. Uchwycił kulę, która mogła trafić Trumpa
Serię niezwykłych zdjęć wykonał reporter "The New York Times" Doug Mills, który przygotowywał relację z wiecu Donalda Trumpa w Butler w Pensylwanii. Uchwycił moment, w którym kula wystrzelona przez zamachowca, mija głowę Donalda Trumpa.
Kula trafiła Donalda Trumpa w ucho
Fotoreporter "The New York Times" Doug Mills był obecny na wiecu Donalda Trumpa w Butler w Pensylwanii. Przygotowywał relację z wydarzenia dla swojej redakcji. W momencie, gdy zamachowiec oddawał strzały, reporter robił zdjęcia przemawiającemu byłemu prezydentowi USA.
Na niezwykłej serii fotografii opublikowanych później w "NYT", zauważył, że uchwycił moment, w którym kula przelatuje obok głowy Trumpa. Następna klatka pokazuje Donalda Trumpa trzymającego się za ucho, a kolejna, patrzącego na swoją dłoń. Prawdopodobnie na zdjęciu została zarejestrowana właśnie ta kula, która trafiła Trumpa w ucho.
Serwis War Monitor napisał na portalu X, że rozmawiał z Millsem, który potwierdził, że zdjęcie zostało opublikowane bez żadnej obróbki cyfrowej.
Greg Smith widział zamachowca Donalda Trumpa
Zamachowca widział uczestnik wiecu Greg Smith, który w wywiadzie dla BBC opisywał, że zauważył jak pewien mężczyzna wczołgał się na dach budynku w trakcie przemówienia Donalda Trumpa i od razu wskazał strzelca policji. - Miał karabin, wyraźnie go widzieliśmy. Wskazujemy na niego, policja biega na dole, a my mówimy «Hej, na dachu jest facet z karabinem» - dodawał.
Jak poinformowało w oświadczeniu Secret Service, zamachowiec "oddał kilka strzałów w stronę sceny z podwyższenia poza miejscem zgromadzenia" i został zabity. Zginął także jeden z uczestników wiecu, zaś dwie kolejne osoby zostały ranne i są w stanie krytycznym. Później Federalne Biuro Śledcze podało, że 20-letni mieszkaniec stanu Pensylwania Thomas Matthew Crooks to "osoba zamieszana" w nieudany zamach na byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. Mężczyzna zginął na miejscu.
Źródło: Radio ZET/Media
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET