Jest świadek, który widział zamachowca. "Dlaczego Trump przemawia? Potem rozległo się pięć strzałów"
Czy na wiecu w Butler, ktoś widział zamachowca, próbującego zabić Donalda Trumpa? Okazuje się, że tak. Greg Smith powiedział BBC, że na kilka minut przed oddaniem strzałów, zauważył mężczyznę z karabinem na dachu w pobliżu miejsca, w którym przemawiał były prezydent USA i wskazał go policji. - Myślę sobie: dlaczego Trump nadal przemawia. (...) Dlaczego na tych wszystkich dachach nie ma służb specjalnych? - pytał Smith.
Greg Smith widział zamachowca Donalda Trumpa
Greg Smith w wywiadzie dla BBC opisuje, że zauważył jak pewien mężczyzna wczołgał się na dach budynku w trakcie wiecu Donalda Trumpa. Od razu wskazał strzelca policji.
- Zauważyliśmy faceta czołgającego się po dachu budynku obok nas w odległości 50 stóp (ok. 15 metrów - red.; BBC ustaliła, że zamachowiec oddał strzał do Donalda Trumpa z ok. 130 metrów) - powiedział Greg Smith. - Miał karabin, wyraźnie go widzieliśmy. Wskazujemy na niego, policja biega na dole, a my mówimy «Hej, na dachu jest facet z karabinem», ale policja nie wiedziała, co się dzieje - tłumaczył świadek.
Pan Smith powiedział, że próbował zaalarmować władze przez trzy do czterech minut, ale pomyślał, że funkcjonariusze prawdopodobnie nie mogli zobaczyć strzelca z powodu nachylenia dachu.
- Dlaczego na tych wszystkich dachach nie ma służb specjalnych? To nie jest duże miejsce. To błąd w zabezpieczeniach - mówił do reportera BBC. - Myślę sobie: dlaczego Trump nadal przemawia, dlaczego nie ściągnęli go ze sceny, a potem rozległo się pięć strzałów - mówił Smith.
Były prezydent został natychmiast otoczony przez agentów Secret Service i odeskortowany, a zamachowiec został zastrzelony. Smith powiedział BBC, że widział także i ten moment. - Wczołgali się na dach, wycelowali w niego broń i upewnili się, że nie żyje. Był martwy i to był koniec - dodał Greg Smith.
Inny świadek tak relacjonował wydarzenia, które rozegrały się pod sceną, na której przemawiał Trump. - Widzimy, jak Secret Service skacze na Trumpa, aby go chronić. Wszyscy bardzo szybko upadli na ziemię. Trump następnie wstał i uniósł pięść w górę. Jego ucho krwawiło. Wstał, żył i oddychał. Słyszałem strzały. Na początku myślałem, że to petardy - mówił mężczyzna reporterowi BBC.
FBI ujawnia, kim był zamachowiec
Federalne Biuro Śledcze (FBI) poinformowało w niedzielę, że 20-letni mieszkaniec stanu Pensylwania Thomas Matthew Crooks to "osoba zamieszana" w nieudany zamach na byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. Mężczyzna zginął na miejscu.
Źródło: Radio ZET/BBC/MeidasTouch
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET