Nocny horror nad Kijowem. "Jeden z największych ataków od początku wojny"
W nocy Rosja przeprowadziła największy w tym roku oraz jeden z najcięższych ataków dronów szturmowych na Kijów od początku wojny. Ukraińska obrona powietrzna zniszczyła ponad 40 bezzałogowców nad stolicą kraju i jej obrzeżami.
Wojna w Ukrainie. Kijów zaatakowany dronami
Do godziny 6.30 czasu lokalnego w Kijowie wyły syreny, ostrzegające przed nadlatującymi rosyjskimi dronami. Szef administracji wojskowej stolicy Serhij Popko poinformował, że alarm powietrzny trwał ponad siedem godzin. Drony atakowały Kijów falami i z niemal każdego możliwego kierunku.
"Wczoraj wieczorem Rosjanie przeprowadzili jeden z najbardziej zmasowanych ataków na Ukrainę za pomocą dronów bojowych w całej wojnie! Głównym celem agresora był Kijów. Wróg wysłał dziesiątki dronów na stolicę Ukrainy, spokojne miasto. Był to już siódmy atak wrogich dronów na Kijów w lipcu" - napisał w środę rano Popko na Telegramie.
"W sumie podczas tych fal w przestrzeni powietrznej Kijowa i na obrzeżach stolicy zestrzelono ponad 40 wrogich bezzałogowych statków powietrznych" - dodał. Z informacji służb wynika, że na ten moment nie ma doniesień o ofiarach ani zniszczeniach w Kijowie. "Dane mają charakter wstępny. Cały czas zbierane są informacje" - zaznaczył Popko.
Atak rosyjskich dronów na Ukrainę
Jak informuje Kijowska Administracja Wojskowa, w środę siły rosyjskie kontynuowały ataki na miasto z użyciem dronów. We wschodniej i południowej części Ukrainy w środę rano nadal trwał alarm lotniczy i obserwowano aktywność lotnictwa strategicznego Rosji. Władze wezwały ludzi, by pozostali w schronach do odwołania alarmu.
Z kolei rosyjskie media propagandowe podały, że celem nocnych ataków dronów było kilka lotnisk wojskowych i magazynów na terenie całej Ukrainy. Rosyjskie MON poinformowało, że na terytorium kraju zestrzelono 19 dronów wystrzelonych przez Ukrainę - donosi Reuters.
Źródło: Radio ZET/Reuters/PAP: Iryna Hirnyk
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET