`

"Ostatnia próba przekonania USA". Kijów przygotowuje listę celów w Rosji

2 min. czytania
27.08.2024 19:48
Obserwuj nas na Google

Kijów podejmuje "ostatnią próbę przekonania Waszyngtonu do zniesienia ograniczeń". Chodzi o możliwość wykorzystania amerykańskiej broni do ataków na terenie Rosji. Gabinet Zełenskiego ma przygotowywać listę celów na terenie Federacji Rosyjskiej.

Wołodymyr Zełenski
fot. SERGEI CHUZAVKOV/AFP/East News

Ukraina przygotowuje listę celów na terenie Rosji

"Politico", powołując się na anonimowych informatorów, podaje, że władze w Kijowie przygotowują listę celów na terenie Rosji, które mogłyby zostać uderzone z wykorzystaniem pocisków dalekiego zasięgu. Taką broń przekazały wcześniej Ukrainie USA. Ma to być "ostatnia próba przekonania Waszyngtonu do zniesienia ograniczeń". - Nie powinno być żadnych ograniczeń co do zasięgu broni dla Ukrainy, podczas gdy terroryści nie mają takowych - powiedział wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski. 

Lista celów, nad którą pracuje Kijów, ma trafić do czołowych amerykańskich urzędników ds. bezpieczeństwa narodowego jeszcze w tym tygodniu. Najpewniej podczas wizyty ministra obrony Ukrainy Rustema Umerowa i szefa biura prezydenta Andrija Jermaka w Waszyngtonie. Wiadomo, że na liście mają znaleźć się cele "o wysokiej wartości".

Kijów chce atakować cele w Rosji amerykańską bronią

"Ukraińscy urzędnicy od dawna lobbują w administracji Bidena za zniesieniem ograniczeń dotyczących amerykańskiej broni. Dzięki temu ich wojsko byłoby w stanie łatwiej prowadzić ofensywę w Rosji i odepchnąć siły wroga od granicy" - czytamy w "Politico".

Redakcja poleca

Waszyngton nie daje jednak zgody na wykorzystanie broni poza frontem. USA argumentują to obawą przed eskalacją konfliktu. Twierdzą, że takie działanie mogłoby sprowokować Rosję do jeszcze bardziej agresywnych ataków. Zdaniem USA Kijów dysponuje też zbyt małą liczbą systemów i pocisków, by prowadzić takie ataki skutecznie. 

Źródło: Radio ZET/"Politico"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET