Poważne straty Rosjan, ukraińskie drony siały zniszczenie. "Wszystko trzeba odbudować"

2 min. czytania
05.09.2024 10:37
Obserwuj nas na Google

Jak poinformowała agencja Reutera, ukraińskie drony uszkodziły rafinerię naftową w Moskwie. Rosjanie podają, że zniszczenia nie są groźne, ale niezależne źródła twierdzą inaczej.

Ukraińskie drony uszkodziły rafinerię w Moskwie. Poważne straty

- Nie ma żadnej tragedii z punktu widzenia mieszkańców, odbiorców. Jest to bardziej problem dla nas, bo wszystko trzeba odbudować – oznajmił w czwartek minister energetyki w Rosji Siergiej Cywilow cytowany przez agencję Reutera. Wtórował mu mer Moskwy Siergiej Sobianin, który stwierdził, że uszkodzone zostały tylko „pomieszczenia techniczne”.

Jednak ustalenia agencji Reutera są inne. Zdaniem niezależnych źródeł moskiewska rafineria z powodu pożaru wstrzymała przetwarzanie ropy Euro+. Na ropę tę przypada około połowy wydajności rafinerii. Rozmówcy agencji twierdzą, że na naprawę zniszczeń potrzeba około 5-6 dni, co generuje spore straty.

To wszystko efekt niedzielnych nalotów ukraińskich dronów na terytorium Rosji i zaatakowania kilku strategicznych obiektów na terenie tego kraju. Już wtedy tamtejsza agencja TASS informowała, że pożar w rafinerii jest poważny, zadysponowano dodatkowe wozy strażackie, a akcji nadano najwyższy poziom trudności. To zresztą pokrywałoby się z ustaleniami agencji Reutera.

Zmasowany atak Rosjan. „Zostańcie w schronach”

Jak się wydaje, odpowiedzą Rosjan na ataki ukraińskich dronów, jest intensywne bombardowanie miast za naszą wschodnią granicą. W wyniku rakietowego ataku w leżącym przy granicy z Polską Lwowie zginęło siedem osób, w tym trójka dzieci. Zabytkowe centrum miasta zostało zrujnowane, a obrazki krążące w sieci pokazywały  wielki dramat mieszkańców całego regionu.

Również w nocy ze środy na czwartek rosyjskie wojska zaatakowały z powietrza, tym razem ukraińską stolicę. Siły Powietrzne Sił Zbrojnych Ukrainy poinformowały o atakach z użyciem kilkudziesięciu bezzałogowców w obwodach sumskim, czernihowskim, kijowskim, żytomierskim, rówieńskim, czerkaskim, dniepropietrowskim, charkowskim, połtawskim, mikołajowskim oraz kirowogradzkim. "Nie ignorujcie sygnałów nalotów, pozostańcie w schronach!" - czytamy w komunikacie. O to samo apelował mer Kijowa Witalij Kliczko.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET